Lokalne media donoszą, że Livermore pozwolił sobie na zażywanie kokainy po tym jak w maju ubiegłego roku stracił dziecko. Piłkarz został oczywiście zawieszony przez klub i federację do czasu ostatecznego wyjaśnienia całej kwestii.
Wyrok w jego sprawie może jednak prędko nie zapaść. W normalnych okolicznościach piłkarz zostałby skazany na dwuletnią dyskwalifikację, jednak przedstawiciele Football Association zastanawiają się, czy karanie dodatkowo piłkarza, który przeżył tak wielki dramat będzie najlepszym rozwiązaniem.