Ruch Chorzów rundę jesienną w PKO Bank Polski Ekstraklasie zakończył w strefie spadkowej, przez co na wiosnę czeka ich trudna walka o utrzymanie. W tym może wspomóc ligowego beniaminka czeski pomocnik, który według doniesień medialnych może trafić do chorzowskiego zespołu.
Ruch w tym sezonie jest ligowym beniaminkiem w Ekstraklasie, do której powrócił po sześciu latach przerwy. Runda jesienna była jednak dość trudna dla chorzowian, gdyż po dziewiętnastu kolejkach śląski zespół ma na koncie jedynie trzynaście punktów i sześć „oczek” straty do bezpiecznego miejsca w tabeli.
Chorzowianie jesienią wygrali zaledwie jedno spotkanie (domowe z ŁKS-em Łódź 2:0), a aż dziesięć z nich zremisowali. Niezbyt dobre wyniki w rundzie jesiennej doprowadziły do zmiany szkoleniowca podczas trwania rundy – trenera Jarosława Skrobacza na tym stanowisku zastąpił jego asystent – Jan Woś.
Do rundy wiosennej ligowy beniaminek ma przystąpić jednak wzmocniony w nadchodzącym zimowym okienku transferowym. Możliwe jest wypożyczenie z Lecha Poznań skrzydłowego Filipa Wilaka, który mógłby rozwiązać chorzowianom problem z minutami młodzieżowców. Teraz natomiast czeskie media mówią o kolejnym możliwym wzmocnieniu w Ruchu w styczniu.
Według portalu „in.Fotbal.cz” jednym z zawodników, którzy w styczniu mogą wzmocnić Ruch jest Adam Vlkanova. To 29-letni ofensywny pomocnik, który obecnie reprezentuje barwy czeskiej Viktorii Pilzno. Jego transfer może być jednak niełatwy do sfinalizowania. Vlkanova co prawda nie może liczyć na regularną grę w Viktorii, to chorzowianie będą musieli liczyć się jednak z wydatkiem na sprowadzenie Czecha w okolicy 400-500 tysięcy euro. Poza tym zainteresowany sprowadzeniem 29-latka jest jego były klub – FC Hradlec Kralove, skąd czeski pomocnik trafił latem 2022 roku do Pilzna.
Vlkanova w tym sezonie wystąpił łącznie w osiemnastu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił trzy gole oraz zanotował cztery asysty. Jego obecna wartość według portalu Transfermarkt szacowana jest na 1,3 miliona euro. Kontrakt z Viktorią ma ważny do końca czerwca 2025 roku.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.