Zapuść wąsy i zacznij dbać o swoje zdrowie. Czas na akcję Movember
Mamy listopad, a to oznacza, że rozpoczęła się akcja MOVEMBER. Szczytna inicjatywa mająca na celu przypomnienie mężczyznom o tym, by odpowiednio wcześnie zadbali o swoje zdrowie i profilaktycznie przebadali się na obecność raka jąder i prostaty.
Mamy listopad, a to oznacza, że nadszedł czas na akcję Movember
Wiadomo, panowie to takie stworzenia, które niechętnie przyznają się do jakichkolwiek słabości i jeśli nie zajdzie konieczność, to gabinety lekarskie omijają szerokim łukiem. Dzięki akcji MOVEMBER ich świadomość ma wzrosnąć, pomóc zrozumieć, że profilaktyka zawsze jest lepszym rozwiązaniem od leczenia zbyt późno wykrytego schorzenia.
Wspomniane nowotwory prostaty i jąder, to bowiem jedni z największych – i w dodatku działający w ukryciu – męskich zabójców. Przypominanie o tym, że nieszczęściu można zapobiec, jeśli odpowiednio wcześnie odwiedzi się lekarza, to inicjatywa, która powinna być bezwarunkowo poparta przez każdego mężczyznę, kobietę zresztą też. Wszak, także w interesie pań jest to, by panowie dbali o swoje zdrowie.
Stąd też pomysł na akcję, która by o tym wszystkim przypominała, zaapelowała do świadomości i zdrowego rozsądku. Dlaczego właśnie MOVEMBER? Nazwa całej inicjatywy to zbitka dwóch angielskich słów „Moustache” – wąsy i „November” – listopad. Chodzi w niej o to, że przez okres trwania, czyli cały listopad, panowie zapuszczają i nie golą wąsów. Zakładamy konto na oficjalnej stronie akcji i udowadniamy, że w niej uczestniczymy (bez oszukiwania!). Dzięki temu udaje się zbierać także pieniądze, które potem są wydawane na profilaktykę w wypadku wyżej wymienionych schorzeń. Gra jest więc warta świeczki.
Czy to działa? W akcję włączają się naprawdę wszyscy, także piłkarze. Od kilku lat na boiskach angielskiej Premier League możemy oglądać wąsatych piłkarzy, którzy chwalą się także swoim zarostem na portalach społecznościowych, dzięki czemu popularność inicjatywy MOVEMBER stale rośnie. Podobnie jest w przypadku znanych koszykarzy, hokeistów, a także ludzi spoza dziedziny sportu.
OK, nie każdemu wąsy pasują, nie każdy musi się czuć z nimi dobrze, ale te kilka tygodni jest warte poświęcenia się, także przez panie. W Polsce cała akcja wciąż się rozwija, ale coraz więcej osób się w nią włącza. Swój udział w niej zadeklarowali czołowi dziennikarze, więc robię to i ja.
No i jeszcze na koniec warto, by przemówiły konkretne liczby. Od początku akcji, czyli od roku 2003 przyłączyło się do niej ponad dwa miliony mężczyzn i kobiet z 21 krajów całego świata. W roku 2012 udało się zebrać na badania profilaktyczne aż 147 milionów dolarów i niewykluczone, że w tym roku rekord ten uda się pobić.
Zapuszczajcie więc wąsy, propagujcie akcję i co najważniejsze, odwiedźcie lekarza. Zarezerwujcie trochę czasu, naprawdę lepiej zapobiegać niż leczyć.
Zdobywca Oscara gra w warszawskiej B-klasie. „Zabrałem koszulkę klubu na ceremonię wręczenia statuetek”
Tarn Willers, brytyjski inżynier dźwięku, laureat Oscara za film „Strefa interesów”, gra w piłkę… w warszawskiej B-klasie. W rozmowie z „PN” bramkarz AFC Zły Praga opowiada między innymi o tym, jak to się stało, że zamieszkał w Warszawie, skąd wzięło się jego zainteresowanie futbolem, co sądzi o komercjalizacji piłki nożnej, a także, jak funkcjonuje klub, w którym występuje.
Wiadomo, kiedy Pietuszewski wróci do gry po kontuzji!
Francesco Farioli odniósł się do sytuacji zdrowotnej Oskara Pietuszewskiego. Szkoleniowiec FC Porto przekazał na konferencji prasowej, że uraz młodego Polaka nie jest poważny i jego przerwa nie powinna potrwać długo.