W ostatnich dniach były obawy czy uda zapełnić się stadion PGE Narodowy w Warszawie na mecz Polski z Wyspami Owczymi. Ostatecznie tej sztuki udało się dokonać, ale nie odbyło się też bez zamieszania związanego z biletami.
Gra reprezentacji Polski w ostatnich meczach eliminacyjnych jest daleka od oczekiwań fanów i możliwości polskich piłkarzy. To przekłada też na zainteresowanie meczami polskiej kadry. PZPN nie był pewny, czy na mecz z Wyspami Owczymi uda się zapełnić cały Stadion Narodowy w Warszawie. Przez to na to starcie zdecydowano zaprosić dzieci z mniejszych lokalnych klubów piłkarskich.
Jednak pomimo obietnicy zapewnienia biletów przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej (MZPN) wczoraj okazało się, że niektóre kluby nie otrzymały tych wejściówek, pomimo pełnego przygotowania do wyjazdu. Powodem okazał się brak wolnych biletów i wyprzedany stadion na mecz z Wyspami Owczymi.
Wczoraj nieco ponad godzinę przed meczem Jan Piekutowski z portalu Meczyki.pl pisał o przypadku Laury Chylice, która nie otrzymała takich wejściówek. Jak się okazuje to nie był jedyny klub, który nie otrzymał obiecanych biletów. Kolejnym z nich jest Orzeł Wierzbica, a klub opisał całą sytuację na swojej stronie facebookowej.
„Zostaliśmy wczoraj (w dniu meczu) poinformowani mailowo godzinę przed wyjazdem, że nie ma dla nas biletów. Mimo wielu próśb kontaktu z MZPN, nikt nie raczył odebrać od nas telefonu i wyjaśnić tej skandalicznej sytuacji – tak między innymi opisał tę sytuację z biletami klub z Wierzbicy.
Klub Orzeł Wierzbica opisał za pośrednictwem mediów społecznościowych mało przyjemną sytuację dotyczącą biletów na mecz reprezentacji Polski z Wyspami Owczymi. „Już dziś wiemy, że nie jesteśmy jedynym klubem w naszym regionie, którego spotkała ta sytuacja” pic.twitter.com/SMCVcaOjQT
Sprawę skomentował już przedstawiciel Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. – Ja osobiście mogę jedynie przeprosić, jeżeli ktoś miał obiecane bilety, wysłał wszystko w terminie, a potem ich nie dostał. Tym wszystkim chciałbym zrekompensować to w jakiś sposób przy okazji kolejnych meczów, na które będą chciały się wybrać – powiedział w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wiceprezes związku Artur Kolator.
– Błąd z naszej strony był taki, że MZPN powinien się z tymi klubami skontaktować minimum dzień przed meczem i przeprosić za taką sytuację, że tych biletów nie ma – dodał Kolator.
– Trzeba wyciągnąć konsekwencje od osób za to odpowiedzialnych i przede wszystkim poprawić komunikację z klubami. Ja osobiście jeszcze raz mogę tylko przeprosić za zaistniałą sytuację. Będę prosił o listę tych klubów, żeby być z nimi w kontakcie i ustalić, w jaki sposób można im zadośćuczynić – zakończył swoją wypowiedź dla „SF” wiceprezes związku.