Munas Dabbur w dwóch pierwszych kolejkach Primera Division nie zagrał ani minuty, co jest o tyle zaskakujące, ze ten pozyskany za dziesięć milionów euro z Salzburga napastnik w okresie przygotowawczym strzelił cztery gole i wydawało się, że ma u trenera Julena Lopeteguiego mocną pozycję. Jednak gdy zaczął się sezon, Izraelczyk zniknął z kadry, co niektórzy hiszpańscy dziennikarze łącza z faktem, że jego transfer został sfinalizowany jeszcze przez poprzedniego dyrektora sportowego – Joaquina Caparrosa i to ma przeszkadzać Monchiemu.
Monchi ma inny pomysł na budowę Sevilli niż poprzednik.
Ta sprawa być może kiedyś się wyjaśni, na razie Sevilla ma problem z atakiem, bo Luuk de Jong nie gra rewelacyjnie, a nie ma go kim zastąpić. Dlatego też Monchi w ostatnich dniach okna transferowego będzie pracował nad sprzedaniem Dabbura – mocno jest nim zainteresowane francuskie Girondins de Bordeaux. Natomiast kandydatem do przejścia do klubu jest Mariano Diaz, obecnie pomijany przez Zinedine’a Zidane’a w składzie Realu. Kiedyś Sevilla stoczyła już z Los Blancos bój o tego zawodnika, jednak to ekipie z Madrytu udało się go odkupić z Olympique Lyon. Problemem jest wysoka cena napastnika, za którego Real chce otrzymać 30 milionów, jak również zarobki reprezentanta Dominikany w klubie z Santiago Bernabeu, sięgające pięciu milionów euro netto rocznie.
Najrozsądniejszym wyjściem z punktu widzenia Sevilli byłoby danie szansy wykazania się w lidze Dabburowi. Z kolei dla Realu oferta z Sevilli za Mariano byłaby wybawieniem.
Real Madryt show! Kosmiczna akcja Królewskich [WIDEO]
Real Madryt wygrał 2:0 z Espanyolem, a dubletem popisał się Vinicius Junior. Przy drugim golu Brazylijczyka cudowną asystę piętą zaliczył Jude Bellingham.