W dwóch pierwszych seriach gier nowej kampanii ani Zagłębie Lubin, ani Puszcza Niepołomice nie poznały jeszcze smaku zwycięstwa. Obydwie drużyny mają na swoim koncie zaledwie po jednym punkcie.
Trudno nie odnieść wrażenia, że oczekiwania względem podopiecznych Waldemara Fornalika są znacznie mniejsze, jeżeli porównamy je z tymi z analogicznego okresu rok temu. To właśnie wtedy „Miedziowi” typowani byli jako potencjalny czarny koń rozgrywek. Aktualnie niewielu postawiłoby na to, że Zagłębie może być pozytywnym zaskoczeniem. Klub z Lubina stał się synonimem przeciętności, na co przez ostatnie kilka lat bardzo solidnie zapracował.
Dwa pierwsze mecze ekipy pod batutą trenera Fornalika nie napawają optymizmem, że w trakcie tego sezonu coś ma się diametralnie zmienić. „Miedziowi” w meczach z Legią i Pogonią mieli swoje momenty, natomiast nie zmienia to faktu, że patrząc na przebieg boiskowych wydarzeń, całkowicie zasłużenie tracili punkty. Jeśli fani Zagłębia mieliby na bazie czegoś budować pozytywne myślenie na przyszłość, to niewątpliwie tym czymś może być forma Tomasza Pieńki, który już podczas okresu przygotowawczego wysyłał sygnały, że jego dyspozycja jest coraz lepsza.
Jeżeli chodzi o skład lubinian na potyczkę z Puszczą, to nie powinien on odbiegać od tego, który Waldemar Fornalik desygnował do gry na zeszłotygodniowe spotkanie „Miedziowych” z Pogonią. Trener Zagłębia w dalszym ciągu nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Bartosza Kopacza oraz Kajetana Szmyta. Zawieszenie za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu z Legią w dalszym ciągu odpokutowuje z kolei Michał Nalepa.
Choć Puszcza Niepołomice w dalszym ciągu traktowana jest jako kopciuszek, to po poprzednim sezonie musiała zyskać uznanie w oczach rywali. Kapitalne stałe fragmenty gry, bardzo dobra organizacja na boisku, przepychanie korzystnych rezultatów boiskowym wyrachowaniem to coś, z czego niejedna ekstraklasowa marka mogłaby czerpać. Niepołomiczanie przystąpili do drugiej kampanii na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w swojej historii postrzegani inaczej niż rok temu.
W 1. kolejce Puszcza uległa Jagiellonii Białystok 0:2, a w ubiegły weekend podzieliła się punktami z Górnikiem Zabrze, remisując 2:2 po atrakcyjnym widowisku. Bramkę dla ekipy „Żubrów” zdobył między innymi Michail Kosidis. Grecka „dziewiątka” jest jedną z nowych nadziei niepołomiczan. W poprzednim sezonie 22-letni rosły napastnik pokazywał się z niezłej strony na zapleczu Eredivisie.
Czy któraś z drużyn zdoła po raz pierwszy w trakcie obecnej kampanii przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść? O tym przekonamy się już w piątkowy wieczór. Pierwszy gwizdek arbitra spotkania Zagłębia z Puszczą wybrzmi o godzinie 18:00.
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.
W związku z wydarzeniami z udziałem Goncalo Feio i jego uderzeniu przez polityka, prezes klubu wraz z dyrektorem sportowym zabiorą jutro głos na konferencji prasowej.
Co się dzieje z Wisłą Płock? Arka w końcu wygrywa na wyjeździe [WIDEO]
W starciu beniaminków górą był mistrz 1. Ligi. Żółto-Niebiescy pokonali Nafciarzy 2:0 po trafieniach Dawida Kocyły oraz Vladislavsa Gutkovskisa i wydostali się ze strefy spadkowej.