Z życia kadry: Pazdan przymierzany do wyjściowego składu na Gruzję
Do meczu z Gruzją w kwalifikacjach mistrzostw Europy pozostało jeszcze trochę czasu, co może stanowić pewien problem dla selekcjonera i całego sztabu reprezentacji Polski, ponieważ spora grupa kadrowiczów odpoczywa już po zakończonych rozgrywkach. Tymczasem zgrupowanie rozpocznie się dopiero w przyszłym tygodniu, więc utrzymanie odpowiedniej dyspozycji będzie dla tych zawodników wyzwaniem.
Michał Pazdan otrzyma powołanie na mecz z Gruzją? (foto: Ł.Skwiot)
Pazdan przymierzany do wyjściowego składu na Gruzję
O ile miejsce w reprezentacyjnej hierarchii jest w przypadku Krychowiaka niepodważalne, o tyle Michał Pazdan, który był reprezentacyjnym wynalazkiem Leo Beenhakkera, jest raczej graczem z szerokiego kręgu zainteresowań. To znaczy był dotąd, ponieważ od meczu z Gruzją może się to zmienić. Na dodatek od razu w bardzo znaczący sposób. W ostatnich dniach klubowy trener stopera Jagiellonii, Michał Probierz, publicznie namawiał Adama Nawałkę do powołania filara drużyny z Białegostoku. Tymczasem – wcale nie musiał. Okazuje się bowiem, że selekcjoner ma co prawda pewien dylemat związany z osobą Pazdana, ale zupełnie innej natury. Mianowicie – czy z uwagi na wykluczenie za żółte kartki Kamila Glika, przeciw Gruzji defensor Jagi nie powinien wystąpić w wyjściowym składzie, wspólnie z Łukaszem Szukałą!?
I, jeśli reporterowi rubryki „Na pograniczu faulu” dobrze udało się przyłożyć ucho, Nawałka jest bliski podjęcia właśnie takiej decyzji. Jeśli zapyta się selekcjonera o Pazdana, można usłyszeć obrazowo: – To moje dziecko. A wypływający z tego stwierdzenia wniosek może być tylko taki, że to wcale nie Beenhakker był odkrywcą reprezentacyjnego potencjału tego zawodnika. Dziś nie ma to już zresztą większego znaczenia, liczy się fakt, że nawet w miesiącach, które Pazdan stracił na leczenie, Nawałka bardzo subtelnie, ale i niezwykle skrupulatnie monitorował jednego z ulubionych graczy. Do tego stopnia, że wiedział, które chrząstki, i w jakiej kończynie, były sfatygowane, i z jakiego powodu Michał był zimą mocno oszczędzany przez trenera Probierza w przedsezonowych sparingach.
Co prawda selekcjoner nigdy nie ukrywał, że w aktualizowanym na bieżąco rankingu nieco wyżej plasował się Thiago Cionek, ale zważywszy na fakt, że Pazdan po pełnym – wreszcie – wyleczeniu się osiągnął życiową formę, najnowsze notowanie może przynieść istotną zmianę w hierarchii stoperów. Właśnie na korzyść obrońcy Jagiellonii!
Adam GODLEWSKI
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”