W
piątkowe południe w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie par
ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów. Absolutnym hitem tego etapu
rozgrywek będzie rywalizacja pomiędzy Bayernem Monachium a Realem
Madryt.
Foto: Łukasz Skwiot
–
Wow! To będzie wielki ćwierćfinał z udziałem klubów mających
wspaniałą historię – powiedział po losowaniu Xabi Alonso. – To
chyba najbardziej wymagający rywal, na jakiego mogliśmy trafić,
ale przecież każdy mecz ćwierćfinałowy jest trudny. Oczywiście,
dla mnie będzie to wyjątkowa rywalizacja. Miło będzie znowu
zagrać w Madrycie, ale jednocześnie wiem, że Estadio Santiago
Bernabeu to zawsze trudny teren. Znamy Real dobrze i będziemy do
tych spotkań odpowiednio przygotowani – dodał hiszpański
pomocnik.
Xabi
Alonso zna Real Madryt jak mało kto, gdyż to właśnie z tego klubu
przeniósł się w 2014 roku do Bayernu. W ekipie Królewskich w
latach 2009-2014 środkowy pomocnik rozegrał łącznie 236 spotkań,
w których zdobył sześć bramek. Z Los Blancos triumfował w
Champions League (2013/14) oraz wywalczył tytuł mistrzowski w
Hiszpanii (2011/12).
Pierwszy
mecz pomiędzy Bayernem a Realem zostanie rozegrany 12 kwietnia na
obiekcie Allianz Arena w Monachium. Rewanż odbędzie się sześć
dni później w Madrycie.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.