W wyjazdowym starciu z Angers SCO zawodnicy AS Monaco byli murowanymi faworytami. Przyjezdni nie zawiedli i odnieśli kolejne zwycięstwo w obecnym sezonie Ligue 1.
To starcie musiało się skończyć pewnym zwycięstwem AS Monaco. W końcu w sobotnim spotkaniu ligi francuskiej zmierzyła się trzecia drużyna w tabeli Ligue 1 z dopiero szesnastą ekipą.
W pierwszym składzie AS Monaco wybiegł tradycyjnie Kamil Glik.
Praktycznie od pierwszych minut spotkania przewaga AS Monaco nie podlegała dyskusji. Przyjezdni wyszli na prowadzenie już w 10. minucie, chociaż mieli sporo szczęścia, gdyż gospodarze zaliczyli trafienie samobójcze.
Praktycznie po pół godziny gry było już po spotkaniu. AS Monaco wciąż kontrolowało wydarzenia na murawie, a prowadzenie przyjezdnych podwyższył Stevan Jovetić przerzucając piłkę nad bramkarzem miejscowych.
Druga część spotkania była już praktycznie formalnością, ale AS Monaco nie zwalniało tempa. Kolejne sytuacje oraz kolejne gole – ostatecznie przyjezdni wygrali aż 4:0.
Glik na murawie tradycyjnie spędził pełne 90 minut. Jego zespół po dzisiejszym zwycięstwie jest wiceliderem w tabeli Ligue 1.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.