Jeśli ten mecz miał zadecydować o przyszłości Piotra Stokowca to wychodzi na to, że jego dni w Zagłębiu są policzone.
Poziom meczu stał na dość wysokim poziomie. Obie drużyny kreowały sporo sytuacji podbramkowych.
Pierwszą z nich wykorzystał w 18. minucie Flavio Paixao, który w doskonały sposób wykończył ładną akcję Lechii.
Zagłębie próbowało przebić się przez defensywę gości, ale bezskutecznie. Lechia za to w 67. minucie niespodziewanie podwyższyła prowadzenie. Jarosław Kubicki bardzo ładnie przymierzył z dystansu i pokonał Kacpra Bieszczada.
W 78. minucie było już 3:0 dla Lechii. Paixao wykazał się dużą pomysłowością podając do Michała Nalepy, który strzałem z lewej nogi podwyższył prowadzenie.
Lechia wciąż pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli, ale ma już na swoim koncie 11 punktów.