Leeds United pewnym krokiem zmierza do Premier League. Drużyna Mateusza Klicha pokonała na wyjedzie Bristol City (1:0) i umocniła się na pozycji wicelidera tabeli Championship. Przypomniał o sobie Paweł Olkowski, który strzelił gola podczas meczu z Millwall (2:1).
Drużyna Mateusza Klicha odniosła cenne zwycięstwo (fot. Reuters)
Z punktu widzenia rozstrzygnięć na finiszu rozgrywek ligowych, spotkanie na Ashton Gate miało ogromne znaczenie. Nie mogło jednak być inaczej. Leeds United chce bowiem zająć jedno z dwóch czołowych miejsce w tabeli i wywalczyć bezpośredni awans do Premier League, natomiast Bristol wciąż pozostaje w wyścigu o lokaty premiowane grą w barażach. Stawka była więc duża i od początku było to czuć na boisku.
W pierwszym składzie gości znalazło się oczywiście miejsce dla Mateusza Klicha, który dziś jest piłkarzem, bez którego trudno sobie wyobrazić drużynę Marcelo Bielsy. Polak poczynił pod wodzą popularnego „El Loco” ogromne postępy, jednak to nie on był bohaterem akcji, po której „Pawie” już w 9. minucie wyszły na prowadzenie.
To właśnie wtedy Luke Ayling obsłużył dobrym podaniem, a piłkę do siatki skierował Patrick Bamford. Napastnik z bliska pokonał bramkarza Bristolu i tym samym zdobył swojego gola nr siedem w tym sezonie.
9′ Ayling latches onto a long cross field ball before playing the ball across goal for Bamford to convert! 0-1 pic.twitter.com/aExTQ9qVYt
Jak się później okazało, go Bamforda okazał się tym, który dał gościom zwycięstwo i pozwolił im utrzymać drugie miejsce w stawce, a także dystans do liderującego Norwich City.
Jeśli chodzi o wspomnianego Mateusza Klicha, to ten przebywał na boisku do 83. minuty.
***
Jak zaprezentowały się inne drużyny Championship, w których grają polscy piłkarze? Cenne zwycięstwo odniósł Bolton, który pokonał przed własną publicznością Millwall (2:1), a jedną z bramek dla gospodarzy strzelił Paweł Olkowski, który dał jasny sygnał, że chce otrzymać powołanie na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski.
Podobnych powodów do zadowolenia nie miał Kamil Grosicki. Jego Hull City gładko przegrało z Nottingham Forest (0:3), a chociaż sam „Grosik” przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, to nie zdołał odmienić losów spotkania.
45 minut na boisku podczas meczu swojego Queens Park Rangers ze Stoke City spędził Paweł Wszołek. Mecz zakończył się ostatecznie bezbramkowym remisem.