Dayot Upamecano – to jedno z najbardziej gorących nazwisk w ostatnich tygodniach. Środkowy obrońca zdążył już być przymierzany do praktycznie wszystkich najlepszych klubów w Europie.
Dni Upamecano w Lipsku są policzone?
Skąd takie zainteresowanie Francuzem, który jeszcze nie zadebiutował nawet w reprezentacji? Upamecano to jeden z największych talentów europejskiej piłki. Środkowy obrońca Red Bull Lipsk ma dopiero 21 lat, a już zdążył rozegrać prawie 150 meczów w seniorskiej piłce. Defensor o korzeniach sięgających Gwinei-Bissau to etatowy kadrowicz juniorskich kadr Les Bleus.
W 2015 roku Upamecano został wypatrzony w Valenciennes przez skautów z największych europejskich klubów z Manchesterem United na czele. Nie trafił jednak do Anglii, a do Austrii. Za 2,2 miliona euro przeniósł się do Red Bull Salzburg. Zbierał pierwsze szlify w rezerwach klubu, czyli FC Liefering. Później wrócił do Salzburga i zaczął pracować na nazwisko. Okres dobrej gry w austriackiej Bundeslidze zaowocował transferem do niemieckiej Bundesligi, a konkretnie do RB Lipsk.
W bieżącym sezonie Upamecano jest podporą defensywy rewelacji Ligi Mistrzów z Lipska. Był jednym z najwyżej ocenianych środkowych obrońców po fazie grupowej, a ma dopiero 21 lat na karku. Nie dziwi więc, że chrapkę na Francuza mają najwięksi – od Realu Madryt, przez Barcelonę, po gigantów z Manchesteru.
Upamecano jest wyceniany na 45 milionów euro. Jego kontrakt z RB Lipsk obowiązuje do 30 czerwca 2021 roku, więc nadchodzące lato może być ostatnim momentem na solidny zarobek.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.