Piękna bramka Macieja Rosołka zapewniła Legii zwycięstwo nad Wartą. Gospodarze awansowali na fotel lidera.
Pierwsza połowa upłynęła całkowicie pod dyktando Legii. Piłkarze Warty nie rzadko zapuszczali się pod bramkę gospodarzy. Zostali zamknięci na własnej połowie i musieli radzić sobie z wieloma atakami ze strony warszawskiej drużyny. Wielokrotnie „Zielonym” skórę ratował Adrian Lis, ale w jednej sytuacji nie miał nic do powiedzenia. W 23. minucie Legia wyszła na prowadzenie za sprawą fantastycznego gola Macieja Rosołka. Dośrodkowaną w pole karne Warty piłkę wybił głową Robert Ivanov, lecz dopadł do niej 21-latek i świetny wspaniały strzał z woleja. Na przerwę zawodnicy obu drużyn schodzili przy wyniki 1:0, ale podopieczni Kosty Runjaicia mogli – i powinni – posiadać większą przewagę.
Po zmianie stron nieco przebudziła się Warta. Poznaniacy w końcu zameldowali się pod polem karnym przeciwnika i zaznaczyli swoją obecność strzałem. Legia za to trochę spuściła z tonu i nie była tak konsekwentna w ofensywie jak przed przerwą. Ostatecznie jednak Legioniści zdołali utrzymać skromne prowadzenie i zainkasowali trzy punkty.
Dzięki pokonaniu Warty, stołeczna drużyna awansowała na fotel lidera. Piłkarze Kosty Runjaicia mają teraz punkt przewagi nad drugim Rakowem, który w tej kolejce jeszcze nie grał. Warta plasuje się na 12. miejscu, lecz żeby utrzymać tę pozycję, musi obserwować wynik Radomiaka, który jutro zagra z Lechem.
Skandal w Ligue 1! Trener starł się z kibolami [WIDEO]
Mecz Nantes – Toulouse został anulowany przez wtargnięcie kibiców gospodarzy na boisko. Spotkanie zostało przerwane, a później sędzie podjął decyzję o anulowaniu spotkania.
Legia Warszawa podjęła decyzję w sprawie kolejnego piłkarza [INFO PN]
Legia Warszawa wygrała bardzo ważne spotkanie w Gdańsku z Lechią i wciąż jest w grze o piąte miejsce, które da prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Wojskowi podejmują ważne decyzje dotyczące kadry na kolejny sezon.
Lech Poznań w dalszym ciągu zamierza powalczyć o zatrzymanie na stałe przy ul. Bułgarskiej Luisa Palmy. Tym bardziej, że klub Honduranina, Celtic FC jest gotów zejść nieco z ceny.