Wnioski po meczu z Rumunią. „Wynik daje Urbanowi spokój, ale nie kończy dyskusji o jego przyszłości”
Reprezentacja Polski bezlitośnie wykorzystała grę w przewadze i wygrała aż 6:0 z Rumunią. W końcu powiało optymizmem, co można wyciągnąć z tego spotkania?
Na Lewandowskim nadal można polegać. Teraz trzeba poradzić sobie bez niego
Robert Lewandowski odpowiedział najlepiej, jak tylko mógł. Po bardzo słabym występie z Bośnią i wejściu z ławki przeciwko Szwecji wrócił do podstawowego składu i praktycznie ustawił spotkanie. To po faulu na nim Radu Dragusin wyleciał z boiska, kapitan wykorzystał rzut karny, a po przerwie dołożył jeszcze dwa gole i skompletował hat-tricka.
W najważniejszym momencie zgrupowania można było więc na nim polegać. Jest jednak spory problem przed kolejnym meczem. Lewandowski obejrzał drugą żółtą kartkę w tej edycji Ligi Narodów i w poniedziałek nie zagra z Bośnią i Hercegowiną. Urban będzie musiał znaleźć sposób na zastąpienie zawodnika, który przeciwko Rumunii znów był centralną postacią ofensywy.
Jan Urban potrzebował tego zwycięstwa być może bardziej niż ktokolwiek inny. Po remisie z Bośnią, porażce ze Szwecją i serii spotkań bez wygranej presja wokół selekcjonera wyraźnie rosła. To był po prostu mecz o posadę.
Tym razem nie szukał kolejnych eksperymentów. Wrócił do czwórki obrońców, postawił na doświadczenie i wystawił Lewandowskiego ze Świderskim. Efekt był najlepszy z możliwych. Polska wygrała pierwszy mecz w tej edycji Ligi Narodów i zrobiła to bardzo efektownie. Wynik daje Urbanowi przede wszystkim trochę spokoju, ale nie zamyka całkowicie dyskusji o jego pracy. Prawdziwym potwierdzeniem poprawy będzie dopiero poniedziałek. Wyjazd do Bośni pokaże, czy był to początek zmiany, czy po prostu wieczór mocno ułatwiony czerwoną kartką rywala.
Liderzy nie zawiedli
Nie zawiedli zawodnicy tworzący trzon reprezentacji. Lewandowski strzelił trzy gole, Piotr Zieliński kierował grą i sam efektownie trafił na 4:0, a Jan Bednarek do pewnego występu w defensywie dołożył bramkę głową. Bardzo dobry mecz rozegrali też Sebastian Szymański i Nicola Zalewski.
Urban w najtrudniejszym momencie wrócił przede wszystkim do ludzi dobrze znanych z poprzednich lat i dostał od nich konkrety. To ważne, bo przeciwko Szwecji oraz Bośni właśnie jakości kluczowych piłkarzy często brakowało. Z Rumunią doświadczeni kadrowicze wreszcie nadali drużynie ton.
Przewagę wreszcie wykorzystano bez litości
Czerwona kartka dla Dragusina całkowicie zmieniła warunki meczu, ale sama przewaga jednego zawodnika nie gwarantuje wyniku 6:0. Polska po przerwie zrobiła dokładnie to, czego oczekuje się od mocniejszej drużyny grającej jedenastu na dziesięciu. Nie zaczęła oszczędzać sił i pilnować 1:0, tylko podkręciła tempo.
W ciągu niespełna dwudziestu minut po przerwie wynik urósł z 1:0 do 5:0, a biało-czerwoni nadal szukali kolejnych bramek. Po wcześniejszych problemach ze stwarzaniem sytuacji i kończeniem akcji było to bardzo potrzebne przełamanie. Okoliczności pomogły, ale reprezentacja wykorzystała je maksymalnie, zamiast sama komplikować sobie spotkanie.
Wiktor Nowak przestał być już tylko ciekawostką tego zgrupowania. Po dobrej zmianie z Bośnią i bardzo solidnym występie przeciwko Szwecji z Rumunią znów należał do najlepszych na boisku. Szczególnie przed przerwą imponował odbiorami, asekuracją i odwagą w prowadzeniu piłki.
10 – Wiktor Nowak zaliczył 10 wygranych pojedynków w pierwszej połowie z Rumunią. To najlepszy wynik Polaka w historii Ligi Narodów UEFA, w trakcie pierwszych 45 minut.
Najważniejsze jest jednak to, że nie wygląda jak zawodnik dopiero wchodzący do reprezentacji. Przy Zielińskim i Szymańskim daje środkowi pola dynamikę, której wcześniej często brakowało. Po trzech kolejnych dobrych występach trudno traktować jego obecność w podstawowym składzie jako eksperyment Urbana.
Wynik nie może przykryć pierwszych 20 minut
Sześć bramek może łatwo przykryć pierwsze dwadzieścia minut, a właśnie ten fragment powinien być dla Urbana materiałem do analizy. Dopóki Rumunia grała w komplecie i agresywnie naciskała wysoko, Polska miała problemy z płynnym wyprowadzaniem piłki. Goście rozpoczęli odważniej, oddali kilka strzałów, a Marcin Bułka dwukrotnie musiał ratować zespół jeszcze przy stanie 0:0.
Dopiero akcja Lewandowskiego, rzut karny i czerwona kartka kompletnie zmieniły obraz spotkania. To nie odbiera Polakom zasług za późniejszą demolkę, ale przed wyjazdem do Bośni warto zachować proporcje. Rywal grający przez pełne 90 minut w jedenastu i skuteczniej zakładający pressing może ponownie obnażyć problem, który w piątek zniknął wraz z osłabieniem Rumunów.
Spuściliśmy im srogie manto! Tak zagrali Polacy z Rumunią [OCENY]
Takiej wygranej, aby uspokoić nieco opinię publiczną, potrzebowali Jan Urban i spółka. Reprezentacja Polski niczym walec rozjechała Rumunię. Jak zaprezentowali się biało-czerwoni? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Polsko, tak masz grać! Biało-czerwoni rozbili Rumunię 6:0
Reprezentacja Polski wreszcie przełamała się w Lidze Narodów i zrobiła to w bardzo efektownym stylu. Biało-czerwoni pokonali Rumunię aż 6:0 na PGE Narodowym, odnosząc pierwsze zwycięstwo w tej edycji rozgrywek. Hat-trick zaliczył Robert Lewandowski.