Piłkarze Leicester City już bez Claude’a Puela pokonali u siebie Brighton 2:1. Trzy punkty zgarnął też Everton, który ograł na wyjeździe Cardiff 0:3. Niespodziewaną wpadkę zaliczyło natomiast Wolves, które przegrało z ostatnim w tabeli Huddersfield.
Lisy otworzyły wynik spotkania już w 10. minucie. YouriTielemans posłał prostopadłe podanie do DemaraiaGray’a, który wyszedł sam na sam z golkiperem rywali i mocnym strzałem przy słupku nie dał mu szans na skuteczną interwencję.
Na kolejne trafienia musieliśmy czekać do drugiej połowy. W 63. minucie wynik na 2:0 podwyższył JamieVardy. Anglik otrzymał dobre podanie w pole karne od Jamesa Maddisona i bez zastanowienia huknął z ośmiu metrów, posyłając piłkę do siatki.
Przyjezdni ustalili wynik spotkania w 66. minucie. Po dobrze rozegranej akcji, jeden z zawodników gości dośrodkował z prawej strony w pole karne. Obrońca Lisów wybił piłkę, przejął ją DavyPropper, który mocnym strzałem zdobył honorową bramkę dla Brighton.
***
Trzy punkty zgarnęli także zawodnicy Evertonu, którzy pokonali na wyjeździe Cardiff 0:3. Strzelanie rozpoczął w 41. minucie GylfiSigurdsson, który otrzymał podanie z prawego skrzydła od SeamusaColemana i pewnym płaskim strzałem zmieścił piłkę przy słupku.
W 66. minucie zrobiło się już 0:2. Everton przeprowadził atak lewą stroną, ale strzał odbił NeilEtheridge. Z dobitką jednak zdążył Sigurdsson, który huknął jak z armaty i podwyższył prowadzenie przyjezdnych.
W doliczonym czasie gry goście dobili rywala. IdrissaGueye popisał się prostopadłym podaniem do Dominica Calvert-Lewina, który strzałem z pierwszej piłki z 18. metrów pokonał bramkarza rywali.
***
Do sporej sensacji doszło w Huddersfield, gdzie ostatni zespół Premier League podejmował Wolves. Czerwona latarnia angielskiej ekstraklasy niespodziewanie wygrała 1:0. Gola na wagę trzech punktów strzelił SteveMounie. Dzięki temu zwycięstwu Huddersfield zbliżyło się do bezpiecznego miejsca na odległość jedenastu punktów.
Asysta bramkarza w Premier League! Wpadka drużyny Matty’ego Casha [WIDEO]
Aston Villa tylko zremisowała 2:2 z Burnley i nie wykorzystała kolejnej szansy na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League. Asystę przy jednej z bramek zanotował bramkarz Emiliano Martinez.