Wpadka PZPN. Dlaczego związek dzieli kibiców na lepszych i gorszych?
Polski Związek Piłki Nożnej wystosował w poniedziałek specjalny komunikat, w którym poinformował o zasadach sprzedaży biletów na finały Euro 2016. Wiadomo, kwestia bardzo gorąca, ponieważ chętnych na wejściówki będzie całe mnóstwo. Jak się jednak okazało, PZPN już na samym początku wyścigu po bilety postanowił dokonać podziału na fanów pierwszej i drugiej kategorii.
Dlaczego PZPN dzieli kibiców na tych lepszych i gorszych?
O co dokładnie chodzi? O fragment oświadczenia, który mówi o tym, że pierwszeństwo przy zakupie biletów mają ci kibice, którzy mogą się wylegitymować Kartą Kibica.
„Polski Związek Piłki Nożnej jednocześnie informuje, że szanse zakupu biletów na mecze reprezentacji Polski w turnieju EURO 2016 w pierwszej kolejności otrzymają osoby, które na 12 grudnia 2015 roku były i są posiadaczami Karty Kibica. W tym przypadku przydział biletów zostanie dokonany na podstawie numerów PESEL posiadaczy Karty Kibica” – czytamy w komunikacie.
Niby ok, ponieważ Karty Kibica istnieją od lat i przy zakupie wejściówek na spotkania reprezentacji Polski ich posiadacze znajdują się w uprzywilejowanej pozycji. Jednych to uwiera, inni się tym nie przejmują, ale tak po prostu jest i raczej nic nie wskazuje na to, by PZPN odszedł od praktyki faworyzowania jednym fanów, kosztem innych.
Problem w tym, że akurat w kontekście biletów na Euro 2016, ustalenia były całkowicie inne. Jeśli ludzie w związku mają słabą pamięć, to proszę bardzo:
„Jednocześnie informujemy, że w procesie sprzedaży biletów na mecze EURO 2016, posiadacze wydawanej przez Alior Bank Karty Kibica nie są uprawnieni do nabywania biletów w pierwszej kolejności i w tym przypadku posiadanie karty nie gwarantuje żadnych przywilejów” – tak głosi komunikat z 28 października tego roku.
Która wersja jest obowiązująca? Dlaczego związek nagle zmienił zdanie i postawił wielu wiernych kibiców pod ścianą?