– Włosi wiedzą o moich problemach z piętami. Z tego powodu dali mi czas, bym doszedł do siebie, ale ja czekać nie zamierzam. Podejmuję wyzwanie od razu, walczę o pierwszy skład, i już. Tym bardziej że mam szansę. Tak powiedzieli mi w klubie, tak też przedstawił sprawę trener – powiedział były pomocnik Legii Warszawa.
Co najbardziej spodobało się Wolskiemu, jeśli chodzi o całe transferowe zamieszanie? – Nowoczesna baza treningowa, ale przede wszystkim zapał, jaki miała Fiorentina, chcąc mnie sprowadzić. Naprawdę rzadko się to zdarza, poza tym pamiętajmy, że przez długi czas nie grałem. Mimo to Włosi stwierdzili, że będę im potrzebny. To miłe, dodatkowo mnie zmotywowali – zakończył Polak.