W niedzielne popołudnie piłkarze Wisły Kraków dostali wolne, które każdy mógł zorganizować sobie według swojego uznania. Część piłkarzy została w hotelu, inni ruszyli na krótsze i dłuższe wycieczki.
Pobyt w ojczyźnie i chwilę czasu wolnego Kew Jaliens i Michael Lamey wykorzystali na spotkania ze swoimi rodzinami. „Holandia jest małym krajem, więc w kilka godzin można przejechać z każdego zakątka państwa w inny. Dla naszych rodzin nie było więc problemem przyjechać do nas” – uśmiechał się Jaliens, po którego pod hotel podjechały żona i córeczka.
Na dłuższą wycieczkę wybrała się grupa pod przewodnictwem trenerów Bahra i Michalczyka. Oni za cel obrali sobie Amsterdam, który zwiedzali przez kilka godzin. Byli też tacy, którzy urządzili sobie krótsze wycieczki – do pobliskiego Arnhem, gdzie rozegrała się w trakcie II wojny światowej bitwa, w której brali także udział polscy żołnierze z Pierwszej Samodzielnej Brygady Spadochronowej.
Część zawodników została w hotelu i albo aktywnie spędziła czas na siłowni, albo po prostu odpoczywała lub oglądała filmy.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Rafał Adamski zdradza kulisy bezrobocia. „Miałem ofertę z 4. ligi”
Jeszcze rok temu wchodził z ławki w meczach walczącego o utrzymanie Zagłębia Lubin, a dziś strzela gole ważne gole dla Legii Warszawa. Rafał Adamski okazał się kluczowym elementem w układance Marka Papszuna, wyciągając go z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.