– W podświadomości jest to, że dostaję częściej powołania niż piłkarze z naszej ligi, którzy zagrali z Mołdawią, ale myślę, że długo mi to głowy nie zaprzątało, koncentracja była odpowiednia a efekty widać – przyznał Grzegorz Wojtkowiak po niedzielnym spotkaniu towarzyskim Polski z Mołdawią (1:0).
Obrońca polskiej kadry przyznał, że kilka razy rywale dali mu się we znaki w niedzielę. – Czasami było twardo, ale trzeba przywyknąć do takiej gry, bo w dzisiejszym futbolu nikt nie odstawia nogi. Zagraliśmy bardzo fajnie całym blokiem defensywnym. Nie zostawialiśmy zbyt dużo miejsca napastnikom drużyny Mołdawii. W drugiej części gry cały nasz zespół zagrał słabiej, co może być winą zmęczenia – wyznał Wojtkowiak.
– Każdy z nas się motywował przed meczem, jest chęć pokazania się selekcjonerowi. Było to więc starcie o stawkę. Przed spotkaniem zagrano hymn narodowy, dla każdego z nas to wyróżnienie – podsumował reprezentant Polski, który w pojedynku z Mołdawią pełnił funkcję kapitana kadry.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.