Wojciech Kwiecień przejmie Wisłę Kraków? Nowe informacje
Czy Wojciech Kwiecień zainwestuje w Wisłę Kraków – to pytanie zadają sobie wszyscy sympatycy Białej Gwiazdy. Pojawiły się w tej sprawie nowe informacje.
Kim jest Wojciech Kwiecień? Majętnego biznesmena, który zainwestował grube miliony w Wieczystą Kraków, nie trzeba nikomu przedstawiać.
Kwiecień jest właścicielem Wieczystej, choć prywatnie sympatyzuje z innym krakowskim klubem. Wisła, bo o nią właśnie chodzi, to niespełnione marzenie „króla aptek”.
Pod koniec 2018 roku, kiedy to Biała Gwiazda stanęła nad przepaścią wskutek niegospodarnych rządów kiboli, Kwiecień wszedł do akcji, chcąc uratować swój ulubiony klub przed bankructwem i degradacją.
Wisła ostatecznie przetrwała, ale bez udziału Kwietnia. Biznesmen po przeprowadzeniu audytu uznał, że ratowanie Białej Gwiazdy przed długami to wyzwanie przekraczające jego możliwości.
Na Reymonta zapanowały rządy triumwiratu: Jakub Błaszczykowski, Tomasz Jażdzyński i Jarosław Królewski. W tej chwili ten ostatni jest większościowym udziałowcem (53,69%), Jażdzyńskiego już nie ma w klubie, a Błaszczykowski kontroluje mniejszościowy pakiet akcji.
– Kwiecień miałby przejąć pakiet większościowy i odpowiadać za pierwszą drużynę, a Królewski pozostać w klubie, doglądając całościowego funkcjonowania klubu. Mimo wszystko to nie jest jeszcze moment, by kibice mocniej się ekscytowali. Jest dużo pytań – co z Wieczystą, jak to wszystko spiąć. W ostatnich dniach temat się bardziej wychłodził niż rozwinął – dodał. (JB)
Wisła będzie miała nowego inwestora? Królewski komentuje
Biała Gwiazda jest na najlepszej drodze do długo wyczekiwanego awansu do PKO BP Ekstraklasy. Natomiast w przestrzeni medialnej ostatnimi czasy pojawiły się spekulację dotyczące potencjalnych nowych udziałowców.
Wisła idzie do Ekstraklasy drobiąc kroczki. Ruch podobnie zmierza ku barażom
Rekord frekwencyjny na ligowym meczu w Polsce w XXI wieku, świetna atmosfera, przyjemna wiosenna pogoda, ale fajerwerki tylko na trybunach, na boisku ich zabrakło. Ruch lepszy do przerwy, Wisła po niej, w efekcie sprawiedliwy remis 1:1, z którego na pewno bardziej zadowoleni są goście.