Przejdź do treści
Wnioski po 3. kolejce Premier League

Ligi w Europie Premier League

Wnioski po 3. kolejce Premier League

Dramaturgia, niespodzianki, rzuty karne. Oto elementy-klucze, jeśli chodzi o trzecią kolejkę Premier League. Pora na wnioski, jakie płyną z jej rozstrzygnięć.



Rodgers i Vardy mieli w niedzielę dużo powodów do radości. (fot. Reuters)

 
Manchester United nadal znajduje się w fazie przygotowań do sezonu.

O ile Czerwone Diabły pokonały Brighton, o tyle w ich grze wciąż jest więcej niedociągnięć niż dociągnięć. Więcej szczęścia (rywale aż pięciokrotnie trafiali w obramowanie bramki!) niż realizacji założeń. Wszystko to podlane chaosem i dezorganizacją. Zupełnie jak w trakcie corocznych letnich tournee po Stanach Zjednoczonych lub Azji.

Jedynym, co wybija się ze sparingowej formy podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera – który przyznał po meczu, że jego drużyna nie zasłużyła na więcej niż jeden punkt – jest dramaturgia. Zwycięski gol autorstwa Bruno Fernandesa był najpóźniej zdobytą bramką w spotkaniu angielskiej ekstraklasy od 2011 roku. Na zegarze widniała 10 minuta doliczonego czasu gry.

Nie liczby zdobią piłkarza.

Gole i asysty są naturalnie ważne, lecz nie zawsze oddają wkład poszczególnych piłkarzy w finalny rezultat meczu. Koronnymi przykładami takich przypadków były w miniony weekend występy Jamesa Rodrigueza oraz Michaila Antonio. Kolumbijczyk znów widział na boisku ruchy, których inni nie byli w stanie dostrzec. Potrafił je również wykorzystać, czego efektem dwie asysty drugiego stopnia. Bez nich nie byłoby ani trafienia Dominica Calverta Lewina, ani rzutu karnego, po którym Richarlison umieścił piłkę w siatce.

Napastnik West Hamu był natomiast jednym z ojców sukcesu, jakim dla West Hamu był triumf nad Wolverhampton. Faul na Angliku dał początek akcji, która zakończyła się pierwszą bramką Jarroda Bowena. Przy drugiej zagrał do Pablo Fornalsa, który oddał strzał, po którym futbolówkę dobił były skrzydłowy Hull City.

Ani James, ani Antonio nie poprawili swoich statystyk goli i finalnych podań. Bez ich starań trudno byłoby jednak o punkty ich zespołów.

3:0 to niebezpieczny wynik.

Gracze West Bromwich Albion wiedzą to aż za dobrze. W sobotę byli na znakomitej drodze do premierowej wygranej od momentu powrotu do Premier League. Prowadzili z Chelsea trzema bramkami i zdawali się mieć wszystko pod kontrolą. Mimo to, murawę opuszczali przy wyniku 3:3.

Dla The Baggies nie jest to do końca obce uczucie. Zaliczkę tych rozmiarów roztrwonili już po raz trzeci w historii występów na poziomie elity. To absolutny rekord.

 


 

Zyskać jeden to jak stracić dwa.

Skuteczna pogoń The Blues zasługuje na słowa najwyższego uznania, lecz do pełni satysfakcji zabrakło zwycięstwa. Tort musiał obyć się bez wisienki. Bo dla ekipy ze Stamford Bridge zremisować z beniaminkiem o potencjale West Bromu to nie zyskać jedno oczko. – To stracone dwa punkty – stwierdził po ostatnim gwizdku arbitra Frank Lampard. Anglik postawił wreszcie na Willy’ego Caballero i Thiago Silvę, lecz Chelsea nadal ma problemy w defensywie. Czy karta odmieni się wraz z przywdzianiem rękawic przez Edouarda Mendy’ego? Biorąc pod uwagę liczbę popełnianych przez obrońców błędów można mieć wątpliwości. Mimo to…

Warto inwestować w golkiperów.

Potyczka Sheffield United z Leeds była popisem Aarona Ramsdale’a i Illana Mesliera. W dużej mierze to dzięki nim tak długo zapowiadało się na pierwszy bezbramkowy remis w tym sezonie Premier League. Anglik, sprowadzony latem za ponad 18 milionów funtów, zanotował aż siedem skutecznych interwencji. Był najlepszym piłkarzem The Blades na boisku. Jedyna jego akcja na minus to niepewne wyjście z bramki w 61. minucie, po którym Chris Basham wybijał piłkę z linii między słupkami. Trafienie Patricka Bamforda nie obciąża jego konta.

Francuz, za którego Pawie zapłaciły około 6 milionów funtów, zaliczył w niedzielę cztery obrony. Niektóre spektakularne, najczęściej prezentowane przez bramkarzy klasy światowej. Meslier jeszcze nim nie jest, ale znajduje się na właściwej drodze, by wejść na najwyższą półkę w tym fachu. Jego wkład w zwycięstwo beniaminka i zachowanie przezeń pierwszego czystego konta po powrocie do angielskiej elity został wyceniony na tytuł najlepszego zawodnika spotkania.

Tottenham ma nowego reżysera gry.

W porzucone w styczniu buty Christiana Eriksena, który w barwach Kogutów zanotował 89 asyst, wszedł Harry Kane. Anglik od zawsze prezentował w swojej grze dobry przegląd pola oraz szeroki wachlarz podań, lecz rzadko miał na potwierdzenie tego liczby. Do zeszłego weekendu na jego koncie widniało zaledwie dwadzieścia finalnych passów na poziomie Premier League. Po występach w starciach z Southampton oraz Newcastle jest ich już dwadzieścia pięć.

Przed tygodniem Kane zanotował cztery asysty przy golach Heung-min Sona. W niedzielę znowu dwukrotnie dobrze podawał do Koreańczyka, lecz ten najpierw próbował dalej rozgrywać akcję, a następnie trafił w słupek. Bramkę po dograniu kapitana Reprezentacji Anglii zdobył za to Lucas Moura.

Najwięcej finalnych passów w zmaganiach ligowych Kane uzbierał w sezonie 2016/17. Licznik zatrzymał się wówczas na siedmiu. Po trzech kolejkach bieżących rozgrywek ma już pięć i przewodzi w klasyfikacji najlepszych asystentów.

Rekord rzutów karnych jest zagrożony.

Najwięcej jedenastek, jakich obserwatorzy Premier League doświadczyli w jednym sezonie, to 112. Rekord nie utrzyma się jednak zbyt długo, jeśli tendencja do wskazywania na „wapno” w pierwszych trzech kolejkach będzie równie wysoka na przestrzeni wszystkich trzydziestu ośmiu serii gier. Na ten moment sędziowie podyktowali już 20 rzutów karnych.

Znaczna część z nich była wynikiem zagrań ręką. Nowe przepisy w tej materii i ich interpretacja budzą niezliczoną ilość kontrowersji. Roy Hodgson (poszkodowany) oraz Steve Bruce (beneficjent) określają to mianem nonsensu. Jose Mourinho (poszkodowany) nie chce komentować, ponieważ nie uśmiecha mu się płacenie kar za ostre wypowiedzi. Gary Neville twierdzi, iż to najbardziej niedorzeczne postrzeganie reguł gry, jakie zna. Wszyscy zgadzają się co do tego, że trzeba coś zmienić. W innym wypadku liczba jedenastek zakręci się wokół 300, a o rezultatach meczów częściej niż nogi będą decydować ręce.

Leicester znów może namieszać.

Lisy zagrały wspaniały koncert na Etihad Stadium. Brutalnie wykorzystały wszelkie słabości Manchesteru City, by zostać pierwszą drużyną w historii, która strzeliła pięć goli ekipie prowadzonej przez Pepa Guardiolę. Są jednym z trzech zespołów, które po rozegraniu trzech spotkań mają w dorobku dziewięć punktów. Nigdy wcześniej klub z King Power Stadium nie rozpoczął rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywkowej od trzech zwycięstw.

 


 

To jasny sygnał, że podopieczni Brendana Rodgersa znów mogą liczyć się w grze o czołowe lokaty w stawce. W minionym sezonie byli o krok od uzyskania przepustki do fazy grupowej Ligi Mistrzów, lecz w kluczowym momencie zmagań wyraźnie osłabli. Tym razem chcą wytrzymać do końca. Ewentualny sukces będzie jednak zależał już nie tylko od formy w spotkaniach ligowych, ale też umiejętności pogodzenia rywalizacji na krajowym podwórku z meczami w Lidze Europy. Równie ważny, co aspekt sportowy, będzie stan zdrowia kadry. Na razie jest z tym bardzo średnio (Pereira nadal leczy uraz, kontuzji doznał Ndidi, Maddison dopiero wraca do pełni dyspozycji, mięśnie Vardy’ego nie są ze stali), choć nie wpływa to na osiągane wyniki.

Polacy lubią zera.

Mowa o tych, które po ostatnim gwizdku sędziego widnieją na telebimie z rezultatem obok nazwy rywala. A więc tych, które oznaczają czyste konto ich drużyny. W trzeciej serii gier osiągnęli to wszyscy Reprezentanci Polski, którzy pojawili się na murawie.

Jan Bednarek i jego koledzy z Southampton pokonali Burnley. Jedynego gola spotkania zdobył niezawodny Danny Ings. Leeds z Mateuszem Klichem w składzie uporało się z Sheffield United, a ze znakomitej strony pokazał się Illan Meslier, o czym wyżej. Piłki z siatki po raz pierwszy w tym sezonie nie musiał wyciągać również Łukasz Fabiański. Przesadnie wiele pracy nie miał, West Ham nadspodziewanie gładko rozprawił się z Wolverhampton.

Walec znów wyjechał na drogę.

Arsenal otworzył wynik starcia z Liverpoolem, lecz trafienie Alexandre’a Lacazette’a było jednym z nielicznych momentów, w których Kanonierzy mogli odczuwać zadowolenie. The Reds wyrównali już po 147 sekundach i do samego końca meczu kontrolowali boiskowe wydarzenia. Piłkarze Mikela Artety znów stracili punkty, mimo że prowadzili. Znów, wszak od momentu zatrudnienia Hiszpana umknęło im w takich okolicznościach już 18 oczek. W tym okresie żaden przedstawiciel Premier League nie roztrwonił więcej.

A Liverpool znów przypomina walec rozjeżdżający wszystko, co znajdzie się na jego drodze. Leeds? Owszem. Chelsea? Proszę bardzo. Arsenal? A jak! Za tydzień kolej Aston Villi.

***

3 Kolejka


26 Lipca:
Brighton – M. United 2:3 (Maupay 40, March 90+5 – Dunk 43 sam, Rashford 55, Fernandes 90+10), Crystal Palace – Everton 1:2 (Kouyate 26 – Calvert-Lewin 10, Richarlison 40), West Brom – Chelsea 3:3 (Robinson 4 i 25, Bartley 27 – Mount 55, Hudson-Odoi 70, Abraham 90+3), Burnley – Southampton 0:1 (Ings 5);
27 Lipca: Sheffield United – Leeds 0:1 (Bamford 88), Tottenham – Newcastle 1:1 (Moura 25 – Wilson 90+7), M. City – Leicester 2:5 (Mahrez 4, Ake 84 – Vardy 37, 54 i 58, Maddison 77, Tielemans 88), West Ham – Wolves 4:0 (Bowen 17 i 57, Jimenez 66 sam, Haller 90+3);
28 Lipca: Fulham – Aston Villa 0:3 (Grealish 4, Hourihane 15, Mings 48), Liverpool – Arsenal 3:1 (Mane 28, Robertson 34, Jota 88 – Lacazette 25).

Maciej Sarosiek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Ligi w Europie Premier League

Kontrowersyjny kierunek transferu Jadona Sancho?

Jadon Sancho wciąż pozostaje bez klubu i możliwe, że jego kariera obierze bardzo niespodziewany kierunek. 26-letni Anglik może zagrać w lidze rosyjskiej.

Birmingham, England, 1st February 2026. Jadon Sancho of Aston Villa passes the ball during the Aston Villa vs Brentford Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: Cody Froggatt / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_150_CF_ASTON_VILLA_V_BRENTFORD SPI-4503-0149
2026.02.01 Birmingham
pilka nozna Liga Angielska
Aston Villa - Brentford
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Nowy członek sztabu szkoleniowego Manchesteru United

Manchester United poszerzył sztab szkoleniowy. Zatrudnił asystenta trenera bramkarzy.

Fulham v Manchester United, ManU Premier League Manchester United head coach Michael Carrick shouts at the referee during the Premier League match between Fulham and Manchester United at Craven Cottage, London, UK on 20 September 2026. London Craven Cottage Greater London UK Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xDennisxGoodwinx PSI-24932-0192
2026.09.20 Londyn
pilka nozna , liga angielska
Fulham - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Florian Wirtz opuści Liverpool! Jest zdecydowany na hitowy transfer

Florian Wirtz chce opuścić Liverpool! Gwiazdor jest gotowy na hitową zmianę swojego klubu.

Florian Wirtz of Liverpool during the UEFA Champions League, League Stage Liverpool vs Atletico Madrid at Anfield, Liverpool, United Kingdom, 17th September 2025

(Photo by Alfie Cosgrove/News Images) in Liverpool, United Kingdom on 9/18/2025. (Photo by Alfie Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2025.09.18 Liverpool
pilka nozna liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Manchester United z rekordowym rocznym przychodem! Co z nowym stadionem?

Historyczny krok na Old Trafford! Omar Berrada ujawnia szczegóły planu nowego stadionu.

Manchester United, ManU v Nottingham Forest, Premier League Manchester United midfielder Bruno Fernandes 8 Portrait during the Manchester United v Nottingham Forest Premier League match at Old Trafford, Manchester, England on 17 May 2026 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-2002-0123 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2026.05.17 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Nottingham Forest
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Gwiazda Tottenhamu kontuzjowana! Wypada na długo

Kolejne fatalne wieści dla Tottenhamu! Ich lider nie będzie dostępny do gry przez kilka tygodni.

Tottenham players ahead of kick off during the Premier League match Tottenham Hotspur vs Aston Villa at Tottenham Hotspur Stadium, London, United Kingdom on 19 September 2026

(Photo by Harvey Murphy/News Images) in ,  on 9/19/2026. (Photo by Harvey Murphy/News Images/Sipa USA)
2026.09.19 Londyn
pilka nozna liga angielska
Tottenham Hotspur - Aston Villa
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej