Włosi piszą o reakcji Ziółkowskiego po zmianie. „Próbował go pocieszyć”
Nie milkną echa wczorajszej zmiany Jana Ziółkowskiego w 30. minucie rywalizacji AS Romy z Viktorią Pilzno.
Polak opuścił plac gry bardzo szybko w swoim debiucie dla stołecznej ekipy. Trener Gian Piero Gasperini bardzo szybko zmienił reprezentanta Biało-Czerwonych.
Dla wychowanka Legii Warszawa był to debiut w wyjściowym składzie giganta włoskiej Serie A. Na pewno nie zapamięta go w kolorowych barwach.
Duże emocje Ziółkowskiemu towarzyszyły też po zejściu z murawy. O zachowaniu Polaka pisała włoska prasa, a konkretnie serwis Correre dello Sport.
– Schodząc z boiska, Ziółkowski rzucił Gasperiniemu wymowne spojrzenie, ledwo podał mu rękę i usiadł na ławce rezerwowych, przywitany przez Cristante, który próbował go pocieszyć, przybijając mu piątkę. Najwyraźniej nie na tyle, by pozbyć się gniewu, że nie wytrzymał w fizycznej konfrontacji z Adu przy okazji gola na korzyść drużyny gości.
Ziółkowski zaczął coś mamrotać, wyraźnie zirytowany. Kierownik zespołu, Vincenzo Todaro, w końcu podszedł do niego, aby z nim porozmawiać i prawdopodobnie go uspokoić – stwierdzono na łamach cenionego włoskiego portalu.