Drugie niedzielne spotkanie na poziomie PKO BP Ekstraklasy przyniesie rywalizację Zagłębia Lubin z Wisłą Płock. Dla gości to dobra okazja na wyjście z dołka.
Rzeźniczak i spółka czekają na zwycięstwo od trzech kolejek. (fot. Mateusz Ludwiczak)
Nafciarze wpadli do niego trzy kolejki temu. Od tamtego czasu nie potrafią wygrać. Z Widzewem Łódź i Radomiakiem Radom przegrali, a z Górnikiem Zabrze zremisowali. Z pierwszego miejsca w tabeli osunęli się na czwarte.
Dziś staną przed dobrą okazją na przełamanie się. Zagłębie Lubin, z którym się zmierzą, plasuje się w strefie spadkowej. Od czterech meczów nie odniosło zwycięstwa. Kiedy odpowiedzieć na niepowodzenia, jak nie teraz, występując w roli zdecydowanego faworyta?
– Nie chciałbym mówić wszystkich szczegółów, ale na pewno Zagłębie potrzebuje punktów i z takim nastawieniem podejdzie do tego spotkania, chcąc walczyć o swoje. My wiemy, że każdy przeciwnik z PKO Ekstraklasy jest bardzo niebezpieczny. Gramy na wyjeździe, niektóre rzeczy jesteśmy w stanie poprawić natychmiast, ale zawsze decyduje dyspozycja dnia. Wszyscy są dobrze nastawieni i jestem pewny, że zrobimy wszystko by wygrać – stwierdził na konferencji prasowej Pavol Stano.
Triumf pozwoliłby Wiśle wrócić na fotel lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy. O tym, czy do tego dojdzie, przekonamy się po południu. Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00.