W piątkowe popołudnie, po powrocie drużyny z Rygi, odbyła się nieco zaległa prezentacja czwórki nowych zawodników Wisły. Z dziennikarzami spotkali się Junior Diaz, Gervasio Nunez, Marko Jovanović oraz Dudu Biton.
Wszyscy na temat nowego klubu wypowiadali się w superlatywach. Najwięcej, rzecz jasna, powiedzieć mógł Junior Diaz. – Jestem bardzo zadowolony z powrotu. Wszyscy mnie już tu znacie. Mam nadzieję, że razem uda nam się dotrzeć do Ligi Mistrzów, a później znów wygrać rozgrywki ligowe. Będę dawał z siebie wszystko, jak zawsze do tej pory – mówił na wstępie. Kostarykanin twierdzi, że decyzja o ponownym transferze do Wisły nie była trudna, ponieważ dobrze zna Kraków, zna klub i wie czego, może się spodziewać. – Ucieszyłem się, gdy pojawiła się możliwość powrotu. Kilka rzeczy w klubie się zmieniło, ale znam już trenera. Miałem przecież możliwość zagrania u niego trzech meczów – przypominał Junior.
Uważa, że wyjazd do Belgii sprawił, że jest dziś lepszym zawodnikiem niż przed odejściem z Wisły. Zyskał cenne doświadczenie, rywalizował o miejsce w składzie w silnym klubie i walczył w europejskich pucharach. – Po powrocie widzę w zespole dużego ducha walki. Jest wielu nowych piłkarzy, ale wszyscy chcą ze sobą współpracować. Sądzę, że duża w tym zasługa Roberta Maaskanta i oby pociągnął nas do sukcesów.
Podkreśla, że lewa obrona wciąż jest jego ulubioną pozycją, jednak w Wiśle grał już na wielu innych i jest do dyspozycji trenera. W podobnym tonie wypowiada się Gervasio Nunez, którego szkoleniowiec widzi w środku pola. – Rozmawialiśmy już na ten temat. Do tej pory grałem głównie na lewej stronie, ale skoro przydam mu się w środku pomocy, nie widzę problemu. Jestem szczęśliwy z możliwości gry dla Wisły. Mam nadzieję dotrzeć z nią do Ligi Mistrzów.
Nunez podkreślał rolę swojego menedżera, który poprowadził negocjacje z Wisłą i bardzo pomógł mu w transferze. Przekonywał go do niego oraz pokazywał materiały na temat krakowskiego klubu. Wielkich wątpliwości w kwestii odejścia do Wisły nie miał Milan Jovanović, który przez kilka ostatnich lat święcił sukcesy z Partizanem Belgrad. – Liczę, że z Wisłą zdobędziemy równie dużo trofeów. Dołączyłem do wielkiego klubu. Bardzo podoba mi się stadion i kibice. Nie mogłem uwierzyć, widząc ich w Rydze. Czułem się, jakbyśmy grali u siebie. To było niewiarygodne – ekscytował się Serb, który ma nadzieję niebawem wywalczyć sobie miejsce w wyjściowej jedenastce.
O rywalizacji z Cwetanem Genkowem niewiele mówił David Biton. – Wiem, że to bardzo dobry zawodnik, strzelający wiele goli, ale nie przyszedłem tu walczyć z nim o skład. Jestem tu, by grać swój futbol. To trener zadecyduje, jak będzie wyglądała wyjściowa jedenastka – mówił Izraelczyk. Jakie są jego największe piłkarskie atuty? Tu również nie widzi wielkiej filozofii. – Jestem napastnikiem i moją rolą jest strzelanie goli. W Belgii i Izraelu robiłem to wiele razy.
W Krakowie wciąż czuje się nowy. Poznaje klub, miasto i kolegów z drużyny. Jak nietrudno się domyślić, może liczyć na pomoc swojego rodaka – Maora Meliksona. – Dzięki niemu zwiedzam Kraków, który jest bardzo ładnym miastem. Maor zna już trochę mentalność Polaków i zwyczaje tu panujące…
Michal Gasparik chce zostać w Górniku Zabrze. „To dla mnie numer jeden”
Michal Gasparik rozpoczął z Górnikiem Zabrze wstępne rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu. Trener przyznaje, że wciąż otrzymuje sygnały zainteresowania z zagranicy, ale jego priorytetem pozostaje praca przy Roosevelta.
Wisła podjęła decyzję odnośnie wyjazdu do Warszawy. Królewski stawia sprawę jasno
Prezes Wisły Kraków jasno postawił kwestię rozegrania niedzielnego meczu. Piłkarze pojadą do Warszawy i zagrają z Legią, mimo braku obecności fanów ,,Białej Gwiazdy''.
Frederiksen odpowiada Urbanowi. ,,Gurgul to zawodnik klasy międzynarodowej”
Niels Frederisken nie zgadza się z twierdzeniami Jana Urbana wobec Michała Gurgula. Zdaniem opiekuna Lecha obrońca to zawodnik klasy międzynarodowej. 20-latek nie raz pomógł swojemu zespołowi w ważnych meczach.
Adrian Siemieniec, z powodu kary nałożonej przez Komisję Ligi po aferze związanej z kontaktowaniem się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem, nie poprowadzi Jagiellonii Białystok w sześciu najbliższych meczach. Wiadomo, kto najprawdopodobniej zastąpi go podczas jego nieobecności na ławce trenerskiej.