Na łamy angielskiej prasy wrócił
optymizm po zwycięstwie ich reprezentacji nad Brazylią. Uwagę gazet koncentruje
głównie młoda sensacja środowego wieczoru, Jack Wilshere.
– Jedno wiemy na pewno. Mamy coraz
mniej wątpliwości o umiejętnościach Jacka Wilshere’a, które dają drużynie wizję,
ruch i dokładne podania. Daje to zespołowi, który zwykle był zbyt mechaniczny i
beztroski w utrzymywaniu piłki, czym nawet nie mógł równać się Hiszpanią –
pisze Daily Telegraph. – Wilshere to jedyny młody angielski pomocnik, który może
widnieć w jednym akapicie (lub nawet w jednym zdaniu) z hiszpańskim Xavim.
Dziennikarze doceniają techniczne
umiejętności swoich reprezentantów na tle latynoskich rywali. – Czasami
wyglądaliśmy jak Brazylia. […] Kto by się tego spodziewał po bezużytecznych
remisach w eliminacjach Mundialu z Ukrainą i Polską? – zauważa The Sun.
The Guardian zastanawia się przy tym
nad stanem angielskiej defensywy. – Obrona była czasami zbyt hojna. Powracają
wątpliwości na temat odsunięcia Rio Ferdinanda. Szczególnie trudną noc miał
Gary Cahill, który zawinił przy golu Freda na początku drugiej połowy.