Od dłuższego czasu z przejściem do Manchesteru United łączy się pomocnika Sportingu Lizbona Williama Carvalho. Utalentowany Portugalczyk zbiera bardzo dobre opinie, ale może się okazać, że będzie on zdecydowanie za drogi dla Czerwonych Diabłów. W jego miejsce na Old Trafford mógłby trafić… Mateusz Klich.
Jak donoszą angielskie media, Manchester United jest już po słowie z Carvalho i Sportingiem. Piłkarz ma zmienić barwy klubowe po Mistrzostwach Świata w Brazylii, a kwota transferu ma sięgnąć zawrotnej sumy 37 milionów funtów. Co się jednak stanie, jeśli transakcja z jakiegoś powodu nie dojdzie do skutku? Czy David Moyes ma w zanadrzu plan B?
Takim wariantem awaryjnym dla United mógłby być właśnie Klich, o czym przekonuje Allan Jiang, dziennikarz „Bleacher Report”. Jego zdaniem pierwszym wyborem dla Manchesteru jest nadal William Carvalho, jednak w przypadku fiaska tego transferu, pozyskanie 23-letniego Klicha wcale nie byłoby kiepskim rozwiązaniem.
Jiang podkreśla, że reprezentant Polski w swoim klubie – PEC Zwolle występuje jako cofnięty pomocnik i operuje nieco głębiej, ale myśli i gra tak jak zawodnik na wskroś ofensywny i idealnie nadaje się do taktyki 4-3-3, gdzie ma miejsce na dogrywanie precyzyjnych piłek do swoich partnerów z formacji napadu.
Zobaczcie zresztą sami. Oto próbka świetnych podań Mateusza Klicha.
Wedle tego raportu, Klich legitymizuje się bardzo wysoką skutecznością podań, około 90 procent w zależności od spotkania (via Squawka.com), co sprawia, że pod tym względem prezentuje się tak dobrze jak Michael Carrick, który obecnie dzieli i rządzi w drugiej linii Red Devils. Jiang ma jednak pewne obawy. Chodzi oczywiście o poziom prezentowany w lidze holenderskiej. Wiadomo nie od dziś, że tempo gry w Eredivisie jest wolniejsze niż w Premier League i zasadnym pytaniem jest to, czy reprezentant Polski by sobie z tym poradził.
„Bleacher Report” wspomina również, że Klich nie zdołał przebić się do składu w prowadzonym przez Felixa Magatha Wolfsburgu. W Bundeslidze Polak faktycznie wielkiej kariery nie zrobił, ale doświadczenie jakie zebrał pod skrzydłami popularnego „Kata” może okazać się bezcenne na jego dalszej piłkarskiej drodze. Czy wiedzie ona na angielskie boiska?