Czy Robert Lewandowski powinien się znaleźć w gronie jedenastu najlepszych piłkarzy Bayernu Monachium ostatniej dekady? Nikt nie powinien mieć w tej kwestii żadnych wątpliwości i nie mieli ich także dziennikarze fachowego serwisu „WhoScored.com”, którzy nominowali Polaka do takiej drużyny.
Lewandowskiego nie mogło zabraknąć wśród najlepszych (fot. Łukasz Skwiot)
Kapitan reprezentacji Polski trafił na Allianz Arenę w 2014 roku, jednak ten czas wystarczył, by zapisał się na kartach historii Bayernu złotymi zgłoskami. Wraz z kolegami sięgnął po dziesięć różnych trofeów, w tym aż pięć kolejnych mistrzostw kraju, a jakby tego było mało trzykrotnie zdobywał koronę króla strzelców Bundesligi.
„WhoScored.com” przytacza liczby Lewandowskiego, który w lidze niemieckiej i Champions League rozegrał dla monachijskiego zespołu 232 mecze, w których strzelił aż 193 gole! Mimo 31 lat na karku „Lewy” wcale nie zamierza się zatrzymywać i w tym sezonie ma już na koncie 30 trafień w 24 spotkaniach. Niedawno awansował on również na trzecie miejsce w tabeli wszech czasów najskuteczniejszych zawodników Bundesligi.
Wspomniany serwis uważa, że na przestrzeni ostatniej dekady przez Bayern przewinęło się kilku niezłych i bardzo dobrych napastników, ale żaden nie mógł równać się pod względem klasy i regularności z Lewandowskim.
„Pozycja środkowego napastnika nie podlegała większej dyskusji. Od momentu pojawienia się w Monachium, Lewandowski cały czas wykręca niesamowite liczby. W tej chwili to piłkarz nie do zastąpienia na Allianz Arenie” – czytamy w uzasadnieniu.
Oprócz naszego snajpera, w gronie wyróżnionych znaleźli się m.in. tak znani zawodnicy jak Manuel Neuer, Franck Ribery, Arjen Robben czy Bastian Schweinsteiger.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.