Spotkania Schalke Gelsenkirchen z Borussią Dortmund zawsze wzbudzają wiele emocji. Dzisiaj doszło do 143. Revierderby, w których górą byli podopieczni Juergena Kloppa.
Borussia od początku sezonu znajduje się w wysokiej dyspozycji i do dzisiejszego spotkania przystępowała w roli wicelidera tabeli Bundesligi. Schalke do lokalnego rywala traciło już osiem punktów.
Pierwszy gol w tym spotkaniu padł już w czternastej minucie. Bardzo ładną akcję przeprowadzili piłkarze Borussii, po której piłkę do pustej bramki skierował Pierre-Emerick Aubameyang. Schalke mogło wyrównać kilkanaście minut później, ale Kevin-Prince Boateng fatalnie uderzył z rzutu karnego i piłką zdołał odbić Roman Weidenfeller. Na przerwę goście schodzili z minimalnym prowadzeniem, które im się całkowicie należało.
Na początku drugiej części gry to wciąż Borussia miała przewagę. Goście podwyższyli swoje prowadzenie już w 51. minucie, kiedy to kapitalne uderzenie z dystansu oddał Nuri Sahin. Timo Hildebrand nie miał w tej sytuacji żadnych szans. Schalke jednak nie poddało się. W 62. minucie młody Max Meyer dobił uderzenie jednego z kolegów i gospodarze złapali kontakt.
Jednak ostatnie słowo należało do Borussii. W 74. minucie fantastyczną indywidualną akcją popisał się Henrich Mchitarjan, który podał do Jakuba Błaszczykowskiego. Reprezentant Polski wykorzystał sytuację sam na sam ustalając wynik spotkania na 3:1.
Błaszczykowski na boisku pojawił się w 71. minucie.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.