Bramkę na wagę zwycięstwa The Cottagers strzelił były napastnik Tottenhamu, Dimitar Berbatow na początku drugiej połowy. Koguty walczyły do końca, ale cudów w bramce Fulham dokonywał Mark Schwarzer, który w samej końcówce w nieprawdopodobny sposób uratował swój zespół. Jego interwencja po strzale Defoe – absolutna klasa światowa.
Porażka z Fulham była już drugą z rzędu dla podopiecznych Andre Villasa-Boasa (w tygodniu zostali oni rozbici przez Inter Mediolan). Przegrana bardzo poważnie skomplikowała ich sytuację w ligowej tabeli i chociaż Tottenham nadal zajmuje miejsce w czwórce, to najpoważniejsi rywale są już coraz bliżej.