Nie tak swój wielki jubileusz w Arsenalu wyobrażał sobie Arsene Wenger. Francuski menedżer po raz tysięczny poprowadził w sobotę swój zespół z ławki, jednak zbyt wielu powodów do zadowolenia nie miał. Arsenal został bowiem rozgromiony przez Chelsea aż 0:6.
– Biorę za ten rezultat pełną odpowiedzialność – powiedział zdruzgotany Wenger. – Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani i zawiedzeni. To był po prostu jakiś niewyobrażalny koszmar.
Porażka na Stamford Bridge oznacza, że Kanonierzy praktycznie stracili szanse na mistrzostwo Anglii. – Trudno to zaakceptować. Nasza sytuacja nie jest łatwa, ale chcemy odpowiedzieć w możliwie najlepszy sposób. Musimy się skupić na kolejnym meczu – dodał.