We wtorek gramy z Mołdawią. Odważne ustawienie, jasny cel
We wtorek polska reprezentacja zagra przeciwko Mołdawii z dwójką napastników w składzie. I to w zasadzie wszystko, co można stwierdzić bez cienia wątpliwości. Wszystko inne pozostaje już tylko w sferze przypuszczeń, bo Waldemar Fornalik bardzo skutecznie broni dostępu do tajemnic kadry.
Prawdopodobieństwo trafienia dokładnego składu, w jakim wybiegną Polacy na wtorkowy mecz z Mołdawią, porównać można do prawdopodobieństwa trafienia szóstki w totolotka. Wariantów jest bowiem sporo i każdy wydaje się jak najbardziej możliwy. Waldemar Fornalik zamykał wszystkie treningi, dziennikarze mieli okazję podpatrzeć tylko i wyłącznie krótkie przebieżki na rozgrzewce. Relacje wyciągane od piłkarzy również ciężko poskładać w jedną całość, bo nawet na treningach Fornalik mieszał składem tak bardzo, że nikt nie wie, kto zagra od pierwszego gwizdka.
Musimy atakować i to nie ulega żadnej wątpliwości. Dlatego właśnie szansę zaprezentowania się u boku Roberta Lewandowskiego otrzyma drugi napastnik. Kto nim będzie? Na tę chwilę wydaje się, że Marek Saganowski – idealny kandydat do gry na pozycji cofniętego napastnika, harującego na całej długości i szerokości boiska. Saganowi leży typowa angielska, siłowa gra. Mołdawianie do wirtuozów piłkarskich nie należą, więc waleczny Sagan byłby jak znalazł. Tyle tylko, że w składzie są jeszcze Arkadiusz Piech oraz będący ostatnio w znakomitej formie Artur Sobiech…
Kolejną, wielką niewiadomą jest linia pomocy, w której również zajdą zmiany. Fornalik udowodnił już, że nie boi się odważnych decyzji, więc kto wie, czy swojej szansy od pierwszej minuty nie dostanie dwóch młodzieńców – Paweł Wszołek oraz Grzegorz Krychowiak. Mecz z Mołdawią jest idealnym momentem na przeprowadzenie kilku eksperymentów. Rywal nie jest zbyt wymagający, więc chłopaki nie powinni czuć większej tremy. Porównywalne szanse na występ daje się jednak Rafałowi Murawskiemu, który może i w Podgoricy nie zachwycił, ale dwukrotnie bardzo umiejętnie uruchomił atak polskiego zespołu. Wcześniej Polanskiemu i Borysiukowi wyraźnie to nie wychodziło.
Z Mołdawią jeszcze nigdy nie przegraliśmy. Ba, zawsze z wtorkowym przeciwnikiem wygrywaliśmy. W eliminacjach do MŚ 1998 najpierw wygraliśmy 2:1 w Katowicach, a następnie 3:0 w Kiszyniowie (trzy gole Juskowiaka). Ostatnio w 2011 roku wygraliśmy z Mołdawią w towarzyskim meczu rozegranym w Portugalii 1:0.
Niestety podobnie, jak miało to miejsce w piątek, mecz z Mołdawią będzie można obejrzeć tylko za pośrednictwem PPV.
Polska – Mołdawia; Stadion Miejski we Wrocławiu; godz. 20:45.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: