Lokomotiw wykonał istotny krok w
stronę wicemistrzostwa kraju. W piątkowym meczu 28. kolejki ligi
rosyjskiej moskiewska drużyna przed własną publicznością wygrała aż 4:0 z Rubinem Kazań.
Foto: TASS
Piątkowe spotkanie rozgrywane w stolicy Rosji rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już od trzeciej minuty Lokomotiw prowadził po trafieniu z rzutu karnego pomocnika Antona Miranchuka.
Zaledwie siedem minut później kibice gospodarzy cieszyli się z kolejnej bramki. Po bardzo dobrym podaniu Rifata Żemaletdinowa skutecznym strzałem z pola karnego popisał się Fiodor Smołow.
Goście z Kazania przez niemal całą drugą połowę musieli radzić sobie w dziesiątkę. W 55. minucie drugą żółtą kartką ukarany został pomocnik Wiaczesław Podbereżkin.
W 73. minucie gry na listę strzelców wpisał się Grzegorz Krychowiak. Polak świetnie uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Aleksieja Miranchuka z rzutu rożnego. Dla Krychowiaka to drugi w tym sezonie gol w lidze rosyjskiej.
Rubin mógł odpowiedzieć honorowym trafieniem w 83. minucie, lecz Igor Konovalov nie wykorzystał rzutu karnego. Jedenastka została podyktowała za faul Macieja Rybusa.
Rezultat spotkania na 4:0 dla Lokomotiwu ustalił na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry 18-letni rezerwowy Khvicha Kvaratskhelia.
Krychowiak oraz Rybus rozegrali przeciwko Rubinowi pełne 90 minut.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.