Wandzel o zachowaniu kibiców: To przejaw kompletnej głupoty
Przy Łazienkowskiej w napięciu czekają na werdykt Europejskiej Federacji Piłkarskiej w sprawie wydarzeń do jakich doszło na stadionie w Lokeren. Legii Warszawa grożą bardzo poważne konsekwencje za zachowanie kibiców, z czego doskonale zdaje sobie sprawę jeden z udziałowców klubu – Maciej Wandzel.
Wandzel nie zostawił suchej nitki na kibicach Legii
Jego zdaniem, zachowanie kibiców było skrajnie nieodpowiedzialne i narażające klub na kary. Wandzel podczas rozmowy z Ekstraklasa.tv nie pozostawił na… głupkach, którzy wznosili w Belgii rasistowskie okrzyki suchej nitki.
– To przejaw kompletnej głupoty i braku wyobraźni, bo przecież wszyscy wiemy, iż Legia w zeszłym roku została ukarana w zawieszeniu za to, co UEFA nazywa incydentami rasistowskimi. Dotyczyło to kilku flag, które zdaniem UEFA, nawiązywały do symboli rasistowskich. Kara jest odroczona, ale teraz stoimy w obliczu, że mogą nam ją odwiesić – powiedział.
Legii grozi poważna kara finansowa, zamkniecie stadionu na kilka najbliższych spotkań w rozgrywkach międzynarodowych, a w najgorszym razie wykluczenie z Ligi Europy. Wandzel nie ma wątpliwości, że grzywna nałożona na klub na pewno będzie miała przełożenie na zimowe transfery, a raczej ich brak.
– Nie chcę spekulować, jaką karę dostaniemy. Ale skończyć to się może tak, że ludzie, którzy kochają ten klub, nie będą mogli na żywo zobaczyć meczu z Trabzonsporem o pierwsze miejsce w grupie. Spodziewam się też, że poniesiemy bardzo poważne konsekwencje finansowe, które – nie ma co ukrywać – przeniosą się na nasze działania na rynku transferowym – dodał.
Całą wypowiedź udziałowce Legii można znaleźć w tym miejscu.
Względna stabilizacja. Jak Lech zarządza składem w trakcie jesiennego maratonu?
Spotkaniem z Zagłębiem Lubin mistrz Polski zamknie najintensywniejszy etap jesiennej części sezonu. Lech zaliczy dziewiąte zawody w ciągu zaledwie 30 dni. Po raz pierwszy w trakcie pracy w Poznaniu trener Niels Frederiksen zmierzył się z tak dużym natężeniem gier.