Względna stabilizacja. Jak Lech zarządza składem w trakcie jesiennego maratonu?
Spotkaniem z Zagłębiem Lubin mistrz Polski zamknie najintensywniejszy etap jesiennej części sezonu. Lech zaliczy dziewiąte zawody w ciągu zaledwie 30 dni. Po raz pierwszy w trakcie pracy w Poznaniu trener Niels Frederiksen zmierzył się z tak dużym natężeniem gier.
Zdarzało się Kolejorzowi rozgrywać siedem meczów w ciągu miesiąca, tak było choćby na przełomie października i listopada 2025 czy w marcu bieżącego roku. Dotychczas najbardziej napięty terminarz zespół Nielsa Frederiksena miał tuż po wejściu w sezon, gdy starcie o Superpuchar Polski, potyczki w Ekstraklasie oraz pucharowe eliminacje składały się na osiem gier w około 30 dni.
Przemodelowanie kalendarza w związku z nowym kształtem przerwy reprezentacyjnej sprawiło, że uczestnicy faz ligowych europejskich rozgrywek otrzymali między październikiem a listopadem ogromną dawkę wyzwań.
WYJĄTEK TARNOBRZESKI
Począwszy od 10. dnia zeszłego miesiąca, wielkopolska drużyna wybiegała na boisko już ośmiokrotnie. Przez cały ten czas Kolejorz funkcjonuje w rytmie weekend–środa/ czwartek, właściwie nie mając okazji do trenowania. Zespół prowadzony przez skandynawskiego szkoleniowca zaliczył w tym czasie cztery mecze Ekstraklasy, trzy spotkania w Lidze Europy, a także konfrontację na szczeblu 1/16 finału Pucharu Polski. W omawianym okresie średnia punktów Lecha na mecz wynosi 1,63, co wynika z czterech zwycięstw (ligowy komplet), remisu oraz trzech porażek.
W ostatnich tygodniach Kolejorz przeplata ligowe triumfy z niepowodzeniami w rozgrywkach pucharowych (Foto: Przemysław Szyszka / PressFocus)
Dla Frederiksena jesienny maraton to przede wszystkim sprawdzian z dysponowania siłami zawodników. Mimo niespotykanego dotąd natężenia gier Duńczyk podążył drogą względnej stabilizacji. Wyjątek stanowił mecz w Tarnobrzegu, na który Kolejorz wybiegł w znacznie zmienionym zestawieniu, przy czym jedna z sześciu roszad była następstwem urazu Mikaela Ishaka. Z kolei po kompromitacji przeciwko Siarce trener Lecha wymienił w podstawowym składzie pięciu ludzi.
ZMIENIAĆ, GDY TO KONIECZNE
Poza tym jednak Frederiksen nie jest skory do żonglowania nazwiskami w jedenastce. W aż trzech przypadkach dokonywał między meczami tylko po jednej zmianie i za każdym razem dotyczyła ona pozycji lewoskrzydłowego. Po potyczce z Koroną Kielce a przed rywalizacją z Sunderlandem miejsce w składzie stracił Luis Palma, a zyskał je Daniel Hakans. Z kolei na następne spotkanie, przeciwko Legii Warszawa, Fina zastąpił Leo Bengtsson. Ci sami zawodnicy wymienili się w jedenastce pomiędzy ostatnimi meczami: starcie z Wisłą Kraków zaczął Szwed, natomiast w Lizbonie szansę od pierwszej minuty otrzymał Hakans.
Leo Bengtsson to jeden z nielicznych zawodników Lecha podlegających w ostatnich tygodniach częstej rotacji (Foto: Gleb Soboliev / PressFocus)
Na więcej roszad szkoleniowiec Kolejorza decydował się na początku tego intensywnego okresu. Przeciwko Bayerowi Leverkusen w wyjściowym zestawieniu znalazło się aż czterech piłkarzy, którzy pięć dni wcześniej we Wrocławiu zasiedli na ławce. Przemeblowana została niemal cała druga linia. Trzeba jednak zastrzec, iż dwie zmiany nie były podyktowane względami sportowymi: Radosław Murawski pauzował za kartki, Pablo Rodriguez zaś podpadł trenerowi nieprzestrzeganiem wewnętrznego regulaminu. Obaj pomocnicy wrócili do składu na mecz z Koroną; trzecia z ówczesnych roszad była wymuszona, gdyż kontuzjowanego Wojciecha Mońkę zastąpił Terry Yegbe.
SPRAWDZONY MANEWR NA ZAGŁĘBIE?
Biorąc pod uwagę dotychczasowe zarządzanie kadrą przez Frederiksena, nie należy spodziewać się daleko idących modyfikacji na niedzielne spotkanie.
Bardzo prawdopodobny jest stosowany już manewr z wymianą jednego ze skrzydłowych: wszak przeciwko Zagłębiu mistrz Polski będzie potrzebować zawodnika lepiej czującego się w ataku pozycyjnym niż Hakans. Zapewne w podstawowym składzie pojawi się strzelec gola na Estadio da Luz, Bengtsson, bądź szukający wysokiej formy Palma.
Trener Widzewa tonuje optymizm. „Dużo pracy przed nami”
Mateusz Stolarski odniósł pierwsze zwycięstwo na ławce Widzewa Łódź. Po efektownej wygranej z Pogonią Szczecin, szkoleniowiec łodzian tonuje jednak optymizm.
Żałoba narodowa w Polsce. Co z niedzielnymi meczami?
W związku z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie w dniach 8–9 listopada obowiązywać będzie żałoba narodowa. Ekstraklasa wydała oficjalny komunikat w sprawie niedzielnych meczów.
Okazałym zwycięstwem Widzewa zakończyło się spotkanie rozgrywane w ramach 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń tego spotkania!