Walka o tytuł w Niemczech trwa. Bayern ucieka, BVB goni
Po emocjach związanych z europejskimi pucharami, czas na kolejne ligowe zmagania w Bundeslidze. Praktycznie na każdym odcinku tabeli wciąż trwa zacięta walka, a to oznacza, że niemal każde spotkanie będzie miało większe lub mniejsze znaczenie dla ostatecznego układ sił w stawce.
Czy Bawarczyków czeka spacerek w meczu z Werderem? (foto: Ł.Skwiot)
Borussia Dortmund nie zdołała przed tygodniem pokonać Bayernu Monachium i nie odrobiła ważnych punktów do lidera. Warto jednak dodać, że drużyna Thomasa Tuchela nie poniosła także kolejnych strat, a to oznacza tyle, że kwestia tytułu mistrzowskiego wciąż pozostaje otwarta. Pięć punktów to nadal sporo, jednak BVB znajduje się ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji i na pewno będzie do końca sezonu wywierać presję na Bawarczykach. Kto wie, może gonienie przyniesie w tym przypadku lepsze owoce od uciekania.
Obie zainteresowane drużyny powinny podczas tego weekendu dopisać na swoje konto po trzy punkty. Bayern zmierzy się na własnym boisku z Werderem Brema i nawet jeśli Josep Guardiola dokona pewnych korekt w swoim zespole przed starciem z Juventusem, to Bawarczycy raczej dopełnią formalności.
Trudniejsze zadanie może czekać Borussię. Ta w środku tygodnia rozbiła efektownie Tottenham i teraz będzie chciała przenieść dobrą formę na ligowe podwórko. Na Signal Iduna Park przyjadą jednak piłkarze FSV Mainz, którzy cały czas walczą nawet o podium i można się spodziewać, że na pewno postawią gospodarzom wyżej poprzeczkę od graczy z Londynu.
W podstawowych składach Bayernu i Borussii powinniśmy zobaczyć odpowiednio Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka.
Dla kogo korona króla strzelców?
Korespondencyjna walka Bayernu i BVB trwa w najlepsze, podobnie jak bój o koronę króla strzelców, w którą są zamieszani najlepsi snajperzy obu drużyn. Wspomniany Lewandowski ma już na swoim koncie 23 bramki, natomiast Pierre-Emerick Aubameyang legitymuje się bilansem skromniejszym o jedno trafienie.
Dla kogo puchary, dla kogo spadek?
Nie licząc dwóch czołowych drużyn, które dość zdecydowanie dominują nad pozostałymi, reszta tabeli jest mocno spłaszczona. Na ten moment do Ligi Mistrzów łapią się piłkarze Herthy, a w eliminacjach Champions League może zagrać FC Schalke 04. Za plecami tych zespołów czają się jednak takie firmy jak wspomniane Mainz, Borussia M’gladbach, Wolfsburg czy Bayer Leverkusen. Wydaje się, że walka o Ligę Mistrzów i Ligę Europy rozegra się właśnie pomiędzy nimi.
Ciekawie jest także w dole tabeli. O ile sytuacja Hannoveru przedstawia się dramatycznie i wszystko wskazuje na, to że „96” pożegnają się z elitą, a wraz nimi Bundesligę opuści Artur Sobiech. Nieco lepiej prezentuje się Hoffenheim, które balansuje nad strefą spadkową i goni bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie, czyli Eintracht Frankfurt, Darmstadt, Augsburg i Werder.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.