Kacper Trelowski – 4,5. Nie miał nic do powiedzenia przy golu Durisa. Gdy po pół godzinie został zatrudniony to spisał się kapitalnie. W drugiej połowie zastopował strzał Ilko z kilku metrów.
OBROŃCY
Apostolos Konstantopoulos– 3. Kilka chwil po pierwszym gwizdku zanotował kluczową interwencję, po której gospodarze domagali się odgwizdania jedenastki z powodu domniemanego zagrania ręką. Później było dużo lepiej, choć nie idealnie.
Zoran Arsenić – 3,5. Asystował przy trafieniu Durisa. W dalszej części spotkania raczej bez większych wpadek.
Stratos Svarnas – 4. Najlepszy z tercetu środkowych obrońców Rakowa. Przydatny zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Napastnicy gospodarzy dotkliwie przekonali się o tym jak twardym obrońcą jest Grek.
POMOCNICY
Fran Tudor – 3. Chorwatowi nie można – niemal jak zwykle – odmówić serca do gry. Za wrażenia artystyczne punktów jednak nie ma. Zabrakło mu gola lub asysty, choć zasłużył na to.
Oskar Repka – 3,5. Robił swoje w środku pola. W pierwszej połowie miał dość nieporadności kolegów z ofensywy i mało brakowało, aby zanotował piękne trafienie po składnej wymianie piłki. Po obejrzeniu żółtej kartki został zdjęty na kwadrans przed końce meczu.
Karol Struski – 3. Źle wszedł w mecz. Niecelne podania, złe wybory i spora nerwowość – to charakteryzowało jego grę. Tuż po przerwie miał udział przy golu Brunesa. Po przerwie grał zdecydowanie lepiej niż przed nią.
Erick Otieno – 2,5. W kilku akcjach dał znać o swojej szybkości. Zabrakło mu jednak konkretów. Zdjęty po godzinie gry z niewielkim okładem.
NAPASTNICY
Michael Ameyaw – 2,5. Wszędobylski ofensor Medalików nie był w stanie wskoczyć na poziom, do którego przyzwyczaił. Piłkarz przymierzany niegdyś do reprezentacji Polski nie może być aż tak chimeryczny.
Patryk Makuch – 3. Po pierwszej połowie powinien mieć hat tricka. Skuteczność nie jest jednak domeną ofensora Medalików. Zamieszany w utratę bramki na 0:1. Odkupił winy po katastrofalnym błędzie bramkarza rywali. Przy trafieniu miał sporo szczęścia, ale zasług nie można mu odebrać. Zdjęty w przerwie.
Jonatan Braut Brunes – 3. W pierwszej połowie szukał gry, ale na tym się skończyło. Niemal bezproduktywny w ofensywie. Po kilku minutach gry w drugiej połowie zachował się jak na snajpera przystało. Ściągnięty z boiska w 61 minucie, co niespecjalnie spodobało się piłkarzowi.
REZERWOWI
Jesus Diaz – 2,5. Na placu gry pojawił się w przerwie. Miał udział przy trafieniu Diaby’ego-Fadigi.
Adrian Amorim – 2,5. Gdy wszedł z ławki rezerwowych na boisku zrobiło się więcej miejsca niż wcześniej. To ułatwiło mu życie.
Leonardo Rocha – 2,5. Asystował przy golu Diaby’ego-Fadigi na 3:1.
Lamine Diaby-Fadiga – 3. Wszedł z ławki i strzelił gola. Trwa piękny sen byłego piłkarza Jagi w Rakowie.
Angielsko-hiszpański finał. W rewanżach LKE bez zmian
Crystal Palace i Rayo Vallecano zagrają w finale Ligi Konferencji. Oba zespoły potwierdziły wyższość nad swoimi rywalami i po dwóch zwycięstwach zameldowały się w finale.
Szachtar Doniec doprowadził do remisu 1:1 w 34. minucie meczu z Crystal Palace. Techniczne uderzenie oddał Eguinaldo. W dwumeczu dwubramkową przewagę utrzymuje angielska ekipa.
Orły fruną do Lipska. Ambitny Szachtar nie sprostał w Krakowie Crystal Palace
Bez mała 30 tysięcy widzów na trybunach Stadionu Wisły, mimo chłodu, nie mogło narzekać. Po dobrym meczu Crystal Palace pokonał w półfinale Ligi Konferencji Szachtar Donieck 3:1 i jest o krok od pierwszego w historii tego klubu awansu do finału europejskiego pucharu.
Crystal Palace bliżej finału Ligi Konferencji. Orły pokonały Szachtar Donieck [WIDEO]
Stadion Wisły Kraków był w czwartkowy wieczór obiektem zmagań jednego z półfinałów Ligi Konferencji. Rozgrywający domowe spotkania w stolicy Małopolski Szachtar Donieck zmuszony był uznać wyższość Crystal Palace.