Od kilku dni znamy już miasta-gospodarzy finałów mistrzostw Europy do lat 21, które w 2017 roku odbędą się w Polsce. Impreza zostanie rozegrana na sześciu stadionach, także tym w Tychach. Na Górnym Śląsku nie ukrywają jednak, że ich ambicje są większe niż trzy mecze fazy grupowej.
W Tychach chcą powalczyć o półfinał MME 2017 (foto: G.Garbacik)
Rozkład jazdy mistrzostw został ustalony w następujący sposób:
Grupa północna: Bydgoszcz i Gdynia
Grupa centralna: Lublin i Kielce
Grupa południowa: Kraków i Tychy
Każde miasto będzie gospodarzem trzech spotkań w fazie pucharowej, jednak nie wiemy jeszcze, gdzie odbędą się mecze rundy pucharowej i wielki finał.
Jak się okazało, w Tychach mają chrapkę na zorganizowanie spotkania półfinałowego, o czym przekonywał Andrzej Dziuba, prezydent miasta. – Walczymy o półfinał. Mamy poważne argumenty, czyli najnowocześniejszy obiekt, który otrzymał najwyższe oceny wysłanników UEFA, goszczących u nas przy okazji październikowego meczu eliminacji ME kobiet Polska – Słowacja, oglądanego przez ponad 6 tysięcy widzów – powiedział.
– Na działaczach PZPN i UEFA spore wrażenie robi także rekordowa frekwencja na rozgrywanych u nas na co dzień meczach II-ligowych. Dodam, że gdy latem tego roku byliśmy na rozegranych w Czechach ME młodzieżowców, to przedstawiciele europejskiej federacji wyraźnie podkreślali, że dla nich najważniejsza jest promocja futbolu, więc liczą na pełne trybuny – dodał.