Sevilla FC zdobyła w ostatnich dziesięciu meczach zaledwie osiem punktów i jest bliżej strefy spadkowej niż europejskich pucharów. Mimo tego prezydent Jose Maria Del Nido wciąż nie zwalnia trenera Michela. Tłumaczy to w ten sposób, że drużyna pod wodzą tego szkoleniowca pokazała w meczach z Realem Madryt i Betisem jak wielkie tkwią w niej możliwości i trzeba tylko, by grała tak co tydzień.
Jednak prawda leży gdzie indziej. Michel ma kontrakt obowiązujący do końca przyszłego sezonu i zwolnienie go wiązałoby się z wypłatą całości zarobków za ten okres. Podobnie musiał uczynić prezydent Valencii zwalniając Maurizio Pellegriniego. A trzeba by przecież dać także gażę następcy. Tymczasem w kasie Sevilli pustki. Poprzedni sezon, po raz pierwszy od wielu lat, zakończyła stratą i to znaczną, bo wynoszącą około szesnastu milionów euro. Michel zawdzięcza więc ocalenie posady finansowym kłopotom pracodawcy.
Flick chwali Szczęsnego. Polak prawdopodobnie zagra z Sevillą
Trener Barcelony chwali postawę Wojciecha Szczęsnego. Polak zastępuje obecnie kontuzjowanego Joana Garcię i jest numerem dwa w bramce ,,Dumy Katalonii''.
Pierwszy bramkarz Dumy Katalonii przeszedł badania po przedwczesnym opuszczeniu boiska we wcześniejszym meczu. Poznaliśmy szacowaną długość jego rekonwalescencji.