Lech Poznań miał w poniedziałkowy wieczór rozegrać mecz ligowy z Górnikiem Zabrze, jednak z powodu wprowadzenia żałoby narodowej, spotkanie zostało odwołane. Szkoleniowiec „Kolejorza” Mariusz Rumak nie przejął się za bardzo odłożeniem swojego debiutu na ławce trenerskiej zespołu.
– Rzeczami, na które nie mamy wpływu nie możemy się przejmować. Jest żałoba narodowa i musimy to uszanować. Teraz w naszych głowach jest już tylko piątkowe starcie z Wisłą Kraków i do niego będziemy się przygotowywać – powiedział Rumak.
– Czas, który do niego pozostał nie jest ani długi, ani krótki. Jest optymalny by jak najlepiej przygotować się na piątek. Temu poświęcimy najbliższe dni. Musimy się zaadoptować do warunków, które są. Utrudnieniem będzie potem gra wielu meczów, w krótkim czasie, ale mamy wyrównaną kadrę, więc i z tym sobie poradzimy – dodał nowy trener Lecha.
Rumak został szkoleniowcem „Kolejorza” przed kilkoma dniami. Na stanowisku zastąpił on Jose Mari Bakero, którego władze klubu zwolniły po kompromitującej porażce z Ruchem Chorzów.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.