David De Gea wciąż nie może być pewny swojej przyszłości. Bramkarz Manchesteru United cały czas znajduje się na liście życzeń Realu Madryt, a decyzja o jego ewentualnym transferze ma zapaść najpóźniej do poniedziałku.
Hiszpan od jakiegoś czasu pozostaje w zawieszeniu. Z jednej strony, Manchester nie chce go sprzedawać za „grosze”, z drugiej, piłkarz został odsunięty od pierwszej drużyny i mecze swoich kolegów oglądał z wysokości trybun.
Taki stan nie może już dłużej trwać, ponieważ za kilka dni zamknięte zostanie letnie okno transferowe. Jak wynika z informacji angielskich mediów, zainteresowane strony mają raz jeszcze usiąść do stołu i porozumieć się w kwestii sumy odstępnego.
Manchester oczekuje 25 milionów funtów, jednak Real nie jest skłonny do rozbijania banku na piłkarza, któremu za niecały rok wygasa umowa i będzie on dostępny na rynku jako wolny agent.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.