W środę piłkarze Juventusu mogli sobie zagwarantować awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Na własnym terenie zremisowali jednak z Lyonem (1:1). Włosi nie są zawiedzeni wynikiem.
Massimiliano Allegri uważa, że remis z Lyonem do niezły wynik (foto: Grzegorz Wajda)
Aktualnie na czele tabeli w grupie H jest Sevilla z 10 punktami na koncie. Mistrzowie Włoch zgromadzili osiem oczek. W środę zremisowali w Turynie z Olympique’iem Lyon, mimo że do końcówki prowadzili 1:0. W 85. minucie wyrównał Corentin Tolisso.
– Wciąż liczymy się w walce o pierwsze miejsce w grupie. Powinniśmy lepiej kontrolować piłkę i uniemożliwić rywalowi przeprowadzanie tylu kontrataków. W Europie jednak zawsze jest trudno – komentował trener Juventusu, Massimiliano Allegri.
Nieco rozczarowany był po meczu pomocnik Claudio Marchisio, ale mimo wszystko nie rozpaczał. – Zdobycie trzech punktów u siebie mogło być decydujące, ale to (remis – red.) i tak dobry rezultat. Ważne było, by nie przegrać dziś z silnym przeciwnikiem – zaznaczył reprezentant Włoch.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.