Kończący się powoli rok był niezwykle udanym okresem dla piłkarzy Legii Warszawa. Z wyjątkowości tego czasu zdaje sobie sprawę jeden z architektów sukcesów „Wojskowych” Ivica Vrdoljak.
Kapitan Legii miał spory wkład w bardzo dobre wyniki osiągane przez Legionistów, szczególnie w drugiej połowie roku. – To był dobry rok dla Legii. Przed rundą wiosenną zakładaliśmy walkę o mistrzostwo, ponieważ strata do pierwszej Jagiellonii była niewielka. Po zgrupowaniach na Cyprze i w Hiszpanii czuliśmy się mocni, ale mecze w marcu i kwietniu zweryfikowały nasze założenia – powiedział.
– Ostatecznie zakończyliśmy ligowe zmagania na trzecim miejscu ze sporą stratą do Wisły Kraków. Cieszę się, że zdobyliśmy Puchar Polski i awansowaliśmy do Ligi Europy. Dla wielu kibiców miniony sezon nie był udany, ponieważ nie zdystansowaliśmy wszystkich rywali w Ekstraklasie – kontynuował Chorwat. – Musimy jednak pamiętać, że drużyna była po rewolucji kadrowej. Potrzebowaliśmy czasu, aby się zgrać i zrozumieć. Zmiany przyniosły spodziewany efekt, co pokazała runda jesienna.
Kapitan Legii nie ukrywał, że także rok 2012 może należeć do stołecznej drużyny. – Chcemy wygrać mecz o Superpuchar z Wisłą Kraków. Prestiżowo potraktujemy też rywalizację ze Sportingiem, ale najważniejsze będą spotkania z Górnikiem Zabrze i Śląskiem Wrocław. Ich rezultaty pokażą, o co Legia powalczy w rundzie wiosennej – zdradził. – Musimy zdobyć w nich sześć punktów. Jeżeli chcemy sięgnąć po mistrzostwo, to nie wolno nam stracić żadnego „oczka” – zakończył.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Rafał Adamski zdradza kulisy bezrobocia. „Miałem ofertę z 4. ligi”
Jeszcze rok temu wchodził z ławki w meczach walczącego o utrzymanie Zagłębia Lubin, a dziś strzela gole ważne gole dla Legii Warszawa. Rafał Adamski okazał się kluczowym elementem w układance Marka Papszuna, wyciągając go z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.