Nie milkną echa niedzielnego starcia Newcastle z Manchesterem United. Czerwone Diabły wygrały na St. James’ Park 3:0, jednak po meczu więcej niż o wyniku, mówiło się zachowaniu Robina van Persiego.
Holenderski napastnik uderzył łokciem Yohana Cabaye’a za co nie otrzymała żadnej kary od arbitra. Zdaniem menedżera Newcastle United Alana Pardew, skoro sędzia nie widział zdarzenia, to musi się tym zająć ktoś inny. Opiekun Srok nie ma wątpliwości, że przypadek van Persiego powinien być zbadany przez odpowiednią komórką Football Association.
– Moim zdaniem ta sytuacja, w której van Persie uderzył łokciem Cabaye’a powinna zostać zbadana przez FA – wyznał Pardew. – Widziałem to na powtórce telewizyjnej i nie mam wątpliwości, że Holender zagrał specjalnie. Takie rzeczy nie mogą uchodzić na sucho – dodał.
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.