Im bliżej wielkiego finału Pucharu Króla tym bardziej rosną notowania Valencii, a w każdym razie w hiszpańskich mediach pojawia się coraz więcej opinii podkreślających, że Che mają naprawdę duże szanse na zwycięstwo na Benito Villamarin w Sewilli.
Czy Valencia sprawi niespodziankę w finale z Barcą?
– Faworytem oczywiście pozostaje Barcelona, ale Valencia przyjedzie w lepszych nastrojach i mam nadzieje, że będzie umiała to wykorzystać – powiedział Fernando Morientes, który w 2008 roku strzelił dla tej ekipy gola w wygranym finale Copa del Rey z Alaves; od tego czasu ekipa z miasta na Turią nie zdobyła żadnego trofeum. – Mecz będzie otwarty, interesujący, a ponieważ obie drużyny mają świetnych napastników, liczę też na dużo goli. Nie przewiduję jednak dogrywki – dokończył swoje prognozy były reprezentant Hiszpanii.
Z gabinetów lekarzy też napływają dobre wieści dla kibiców Valencii, za to kiepskie dla fanów Barcy. Oto podjął już treningi Ezequiel Garay, zaś Geoffrey Kondogbia, który miał nie zagrać już do końca obecnego sezonu, nagle wyzdrowiał i jest do dyspozycji trenera Marcelino, a to przecież świetny i bardzo ważny dla Che piłkarz. Z kolei w bramce Barcelony z pewnością nie zobaczymy Marca-Andre ter Stegena. Zagra więc Jasper Cillesen, który uchodził za golkipera świetnego i niezawodnego – aż do ostatniego meczu ligowego, w którym zawalił obie bramki zdobyte przez rywali z Eibar. Nie wyleczył urazu także Luis Suarez. – Każdy kto wygrywa z Barceloną jest wzorem dla kolejnych zespołów pragnących ją ograć, tak więc my spróbujemy powtórzyć sposób gry Liverpoolu. W trakcie sezonu graliśmy coraz to lepiej i mamy nadzieję, że ostatni mecz będzie najlepszy – mówił Kondogbia.
Barcelona wygrała cztery ostatnie edycje Pucharu Króla, a łącznie ma w tej imprezie 30 triumfów. Valencia wygrywała siedmiokrotnie.
Wojciech Szczęsny odrzucił ofertę jednego z czołowych zespołów La Liga
Wojciech Szczęsny odrzucił dwuletnią propozycję od jednego z czołowych zespołów La Liga, który oferował mu rolę pierwszego bramkarza, ponieważ jest szczęśliwy w Barcelonie – informuje Mundo Deportivo.