Walczące o europejskie puchary AS Monaco zmierzyło się dzisiaj na własnym terenie ze Stade Reims. Swoją szansę otrzymał Kamil Glik.
AC Monaco przed dzisiejszym spotkaniem zajmowało piąte miejsce i do czwartego Lille OSC traciło cztery punkty.
Stade Reims spisuje się w tym sezonie również całkiem nieźle. Zespół z ósmej pozycji do dzisiejszego rywala tracił zaledwie dwa „oczka”. Zatem mogliśmy spodziewać się naprawdę wyrównanej przeprawy.
W pierwszym składzie AS Monaco znalazło się miejsce dla Kamila Glika:
Od początku spotkania oglądaliśmy wyrównane zawody. Delikatną przewagę miało AS Monaco, które pierwszą część gry zakończyło z prowadzeniem 1:0. Jedyną bramkę w tej części spotkania zdobył Wissam Ben Yedder wykorzystując rzut karny.
Po kilkunastu minutach drugiej połowy Hassane Kamara doprowadził do wyrównania. AS Monaco rzuciło się do ataków i pomimo sporej przewagi nie zdołało już zmienić wyniku tego meczu.
Ostatecznie obydwie drużyny podzieliły się punktami. Glik spędził na murawie pełne 90 minut.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.