Szkoleniowiec Zagłębia Lubin, Jan Urban zadeklarował, że w jego zespole „nie będzie piłkarzy z łapanki”, tylko sprawdzeni zawodnicy. – Nie mieliśmy dużo czasu, aby jeździć, obserwować, bo przyszliśmy w trakcie rundy wiosennej. Mieliśmy wówczas tutaj konkretną trenerską robotę do zrobienia i było mało czasu na rozjazdy. Jednak chcemy się skupić na naszym polskim rynku, bo iloraz błędu przy transferach będzie mniejszy. Nie tylko ja znam tych piłkarzy, których sprowadziliśmy – mówił trener „Miedziowych”.
– Bardzo łatwo kupić zawodnika z zewnątrz, który ma nie wiadomo jakie CV, tyle, że nie widziało się go w akcji, więc ryzyko nietrafionego transferu wzrasta. W kontekście naszych transferów w tym okienku, to nie ma żadnej tajemnicy – aktualnie koncentrujemy się na sprowadzeniu prawym obrońcy – zaznaczył Urban.
Trener w kilku słowach ocenił również nowych zawodników Zagłębia: Michala Hanka, Błażeja Telichowskiego, Patryka Rachwała i Macieja Małkowskiego. – Z tego, co zdążyłem zaobserwować – to widać, że wkomponowali się w zespół bez żadnych problemów. Nie chodzą gdzieś tam wystraszeni, gdzieś z boku jak w nieznanym środowisku. To doświadczeni piłkarze, którzy byli już w różnych szatniach piłkarskich. I tutaj też wielu zawodników znają, z niektórymi grali – mówił opiekun „Miedziowych”.
Natomiast Szymon Kapias, Dusan Djokić oraz Martins Ekwueme dostali jasny sygnał, że mogą szukać sobie innego pracodawcy: – Fakt jest taki, że chcę, aby szukali sobie klubu. Natomiast obecnie mają oni kontrakt z Zagłębiem. Jeśli nic nie znajdą, to my też nie możemy powiedzieć: „uciekać stąd, panowie” – żartował Urban.