Już w sobotę na Łazienkowskiej warszawska Legia podejmować będzie Zagłębie Lubin, które – odkąd objął je Jan Urban – w trzech meczach wywalczyło siedem punktów. Legia ma natomiast za sobą trzy kolejne ligowe porażki i środowe zwycięstwo w Pucharze Polski. Maciej Skorża otrzymał jednak ponoć ultimatum – z Zagłębiem musi wygrać, inaczej pożegna się z posadą. A przecież rok temu, wiosną, pracę w stolicy stracił Urban, dla którego raczej nie będzie to po prostu kolejny mecz.
– Na pewno powrót na Łazienkowską będzie dla mnie czymś niezwykłym, ale jako zespół podchodzimy do tego spotkania jak do każdego innego – mówi Urban. – Jakiego spodziewam się przyjęcia? Nigdy nie miałem problemów z kibicami Legii, oni zresztą ze mną także nie. Sympatycznie i z kulturą pożegnałem się również z ludźmi rządzącymi klubem. Nigdy też nie powiedziałem i nie powiem na Legię złego słowa. Choć przyznaję, że nigdzie nie ma takiej presji wyniku jak na Łazienkowskiej. Niezależnie od tego jakim składem ten klub dysponuje, ma po prostu wygrywać.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.