W niedzielę w wielkim finale turnieju Polish Masters ekipa PSV Eindvoven ograła Benfikę Lizbona 3:1. – W pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że będzie łatwo, trochę nas przycisnęli – powiedział po ostatnim gwizdku Przemysław Tytoń, golkiper holenderskiej jedenastki.
Reprezentant Polski przyznał, że we Wrocławiu wciąż czuć było atmosferę wielkiego futbolu, która w stolicy Dolnego Śląska panuje jeszcze od mistrzostw Europy. – Czułem się świetnie. Kibice na każdym kroku dawali mi odczuć, że pamiętają EURO. Co prawda we Wrocławiu przegraliśmy z Czechami, ale mnie przyjęli tutaj ciepło, co jest bardzo miłe.
W pierwszym meczu turnieju dość nieoczekiwanie Tytoń zasiadł jednak na ławce rezerwowych. Polak nie ukrywa, że był zdziwiony decyzją trenera, ale starał się ją zrozumieć. – Jesteśmy w trakcie przygotowań, to był turniej towarzyski przed sezonem. Każdemu trzeba dać szansę. Ja nie należę do osób, które się obrażają, tylko szanuję decyzję trenera. Dostałem swoją szansę w niedzielę, wygraliśmy, cieszę się.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.