W środowym spotkaniu wszystko mogło się wydarzyć i mieliśmy zacięte widowisko. Trabzonspor wyszedł na prowadzenie w 30. minucie po golu Giraya Kacara. Już w drugiej połowie wyrównał Bursaspor po trafieniu Ozana Ipeka. Jednak w 66. minucie Kacar zapewnił zwycięstwo 2:1 gospodarzom.
Z Polaków na boisku zobaczyliśmy tylko Adriana Mierzejewskiego, który pojawił się na murawie w ostatnich sekundach. Arkadiusza Głowackiego nie było nawet na ławce rezerwowych.