Borussia Dortmund przegrała w Benficą Lizbona (0:1) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Thomas Tuchel, trener niemieckiego zespołu nie szczędził jednak po tym spotkaniu ciepłych słów pod adresem swoich piłkarzy.
Thomas Tuchel wierzy, że jego piłkarzom uda się odrobić straty w rewanżu (fot. Łukasz Skwiot)
Borussia faktycznie rozegrała w stolicy Portugalii dobre zawody, jednak była bardzo nieskuteczna. Benfica okazji strzeleckich miała o wiele mniej, jednak jedną z nich wykorzystała i przed rewanżem zapewniła sobie skromną zaliczkę.
– Czy zagraliśmy dobrze? Nie sądzę. Uważam, że zagraliśmy znakomicie – powiedział Tuchel. – Niestety, taki właśnie jest futbol. Możesz prezentować się bardzo dobrze na boisku, a i tak przegrywasz. Na szczęście to dwumecz, więc będziemy mieli możliwość odwrócenia losów rywalizacji w rewanżu – dodał.
Szkoleniowiec odniósł się również do kwestii słabszej formy Pierre’a-Emericka Aubameyanga. – Ewidentnie widać, że po Pucharze Narodów Afryki on nie jest sobą. Jego mowa ciała po zmarnowanym rzucie karnym mówiła wszystko. Było widać, że po prostu nie był w stanie go lepiej wykonać – zakończył.
Rewanżowy mecz pomiędzy Borussią i Benficą zostanie rozegrany 8 marca na Signal Iduna Park w Dortmundzie.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.